Silny złoty obrońcą stóp

ISB, DI
20-05-2008, 00:00

Gdyby nie silny złoty, Rada Polityki Pieniężnej (RPP) musiałaby zacząć podnosić stopy procentowe dużo szybciej — wynika z wczorajszych wypowiedzi Haliny Wasilewskiej-Trenkner, członka RPP.

— Prawdopodobnie musielibyśmy zacząć te działania w 2006 r. (podwyżki ruszyły w 2007 r.) i pewnie dzisiaj mielibyśmy stopę procentową — gdyby pozostałe czynniki kształtowały się tak samo — w granicach 7,5-8 proc. — oceniła Halina Wasilewska-Trenkner w Radiu PiN.

Przyznała, że silny złoty pogarsza wyniki finansowe eksporterów, ale ich sytuacja nie jest dramatyczna.

— Oczywiście zyski eksporterów maleją, ale przy droższym eksporcie, czyli przy tańszym złotym, mieliby inne problemy: koszty byłyby większe — dodała.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ISB, DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Silny złoty obrońcą stóp