Kraj zmuszony już był odejść od planowanych na 2015 r. emisji obligacji zagranicznych z których środki miały sfinansować deficyt budżetowy.

Od 2010 r. Rosja sprzedała na zagranicznych rynkach dług o wartości 22 mld USD. Od roku, po nałożeniu przez Zachód sankcji polityczno-gospodarczych za aneksję Krymu kraj boryka się z wysokimi kosztami finansowania zewnętrznego. Moskwa planowała wcześniej pożyczyć w 2016 r. od zagranicznych inwestorów 7 mld USD, podobnie jak rok później.
Rating Rosji został w tym roku obniżony poniżej poziomu inwestycyjnego przez dwie agencje: Moody’s Inwestors Service oraz Standard & Poor’s. Uzasadniły one swoje decyzje obawami o utrzymanie gospodarki nad kreską. Twierdzą, że by to uczynić Moskwa będzie zmuszona sięgnąć głębiej do Funduszu Rezerw by pokryć deficyt budżetowy w obliczu spadających dochodów państwa w które uderzyła gwałtowna przecena ropy, głównego produktu eksportowego. Najniższe od sześciu lat ceny surowca pchnęły rosyjską gospodarkę w ramiona recesji.
Stwierdzenie ministra finansów jest kolejnym potwierdzeniem tego, jak trudno jest Rosji pożyczać środki na zagranicznych rynkach w przystępnych cenach – podkreśla Nicholas Spiro, dyrektor w Spiro Sovereign Strategy z Londynu.
Rentowność papierów skarbowych Rosji o wartości 3 mld USD z terminem zapadalności w 2023 r. spadła do obecnie do około 6,54 proc. po tym jak w grudniu wspięła się na rekordowy poziom 7,82 proc