Silurian ma pomysł na łupki

Anna Bytniewska
20-04-2011, 06:31

Spółka Petrolinvestu, ktorą kieruje Wiesław Skrobowski dopiero rozpoczyna działalność, a już marzy o giełdzie.

W przyszłym roku firmy poszukujące gazu w złożach łupków w Polsce będą potrzebowały 20 urządzeń wiertniczych, by dotrzeć do błękitnego paliwa. Obecnie pracują tylko dwa.

Silurian, niedawno założona firma, w której 60 proc. akcji ma Petrolinvest, wiąże z tym duże nadzieje.

— Faza poszukiwawcza na docelowo 100 koncesjach wymaga, zgodnie z zawartymi w koncesjach zobowiązaniami, przeprowadzenia minimum 200 odwiertów. Dla pełnego zbadania koncesji liczba odwiertów może być jeszcze większa: norwescy eksperci z Rystad Energy szacują ją na 330. Każde wiercenie to koszt ponad 10 mln USD. Eksperci oceniają, że w Polsce w najbliższych pięciu latach na same wiercenia zostanie wydane ponad 3 mld USD — kalkuluje Wiesław Skrobowski, prezes Siluriana.

Szef Siluriana nie chce szacować kosztów wejścia na rynek gazu łupkowego. Nie ukrywa jednak, że będzie szukał kapitału na giełdzie.

Więcej w środowym "Pulsie Biznesu"

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Silurian ma pomysł na łupki