Notowania europejskich przedstawicieli sektora naftowego i wydobywczego wychodzą z wieloletniej tendencji spadkowej, jednak nowa hossa jeszcze się nie rozpoczęła, powiedział w rozmowie z Bloombergiem Romain Stephan, współzałożyciel Silver Time Partners. Od początku roku indeks Stoxx Europe 600 Basic Resources zyskał 9,7 proc., co jest najlepszym wynikiem wśród wszystkich subindeksów sektorowych.
Na tej zmianie rynkowych tendencji spośród spółek notowanych na GPW najbardziej może zyskać KGHM. Choć miedziowy potentat nie należy do 17 zaliczanych do indeksu spółek, to jednak korelacja zmian jego notowań ze zmianami notowań wskaźnika sięga 65 proc., co jest najwyższym wynikiem wśród wszystkich spółek notowanych w Warszawie. Kurs akcji KGHM spadł od początku roku o 0,4 proc., co jest wynikiem bardzo zbliżonym do osiągniętego przez indeks WIG (-0,6 proc.).
- Może jeszcze trochę zająć, zanim nowa hossa się rozpocznie, więc te branże są teraz jak pole minowe – zastrzegał jednak Romain Stephan.
Zmienność w notowaniach spółek z branż wydobywczej i naftowej pozostaje wysoka, a to znacząco zwiększa ponoszone przez inwestorów ryzyko, tłumaczył specjalista. Wcześniej w tym tygodniu niedoważać spółki z tego sektora zalecał jednak w raporcie Deutsche Bank. Ryzyko korekty po ostatnim rajdzie jest znaczące, ponieważ w wycenach spółek wydobywczych uwzględniono już ożywienie w Chinah, a w notowaniach spółek naftowych – scenariusz powrotu cen ropy powyżej pułapu 50 USD za baryłkę.
Na wciąż znaczący potencjał odbicia indeksu Stoxx Europe 600 Basic Resources wskazuje także fakt, że znajduje się on dużo poniżej kanału trendowego obowiązującego przez większą część czasu w ostatnich 30 latach, podpowiada tymczasem analiza techniczna. Po tym jak wskaźnik wybił się z kanału dołem, odbicie powinno dotrzeć co najmniej do przełamanego wsparcia, co oznaczałoby jeszcze 54-procentowy potencjał zwyżek.
Zwyżkujący kanał, widoczny w notowaniach indeksu Stoxx Europe 600 Basic Resources za ostatnie blisko 30 lat. Źródło: pb.pl, Bloomberg.


