Przenosiny oznaczają, że Branson nie będzie musiał płacić podatku od dochodów osiągniętych poza Wielką Brytanią, oprócz podatku od zysków osiągniętych w tym kraju, alarmuje prasa. Rzecznik Bransona oświadczył jednak, że „nie ma różnicy czy jest w Wielkiej Brytanii, czy na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych”, bo i tak większość czasu spędza on na działalności non-profit. Dodał także, że biznesmen mieszkał na wyspie Necker przez ostatnie siedem lat. Sam Branson oświadczył, że jest zbyt bogaty, aby względy podatkowe rządziły jego wyborami.

Aby osiągnąć podatkowy status nie-rezydenta w Wielkiej Brytanii Branson nie będzie mógł spędzić w kraju więcej niż 183 dni w roku. Sir Richard jest szóstym najbogatszym Brytyjczykiem. Forbes oszacował jego majątek na 2,9 mld GBP.
