Siwiec do wyborcy: „Spadaj gościu”

DI
opublikowano: 2009-06-01 11:51

Najpierw usłyszał od Marka Siwca (SLD) "spadaj gościu", potem został brutalnie potraktowany przez ochronę. Tak zakończyła się przygoda ze wrzesińkimi prawyborami jednego w wyborców, który głośno komentował i wykrzykiwał pytania do kandydatów podczas jednej z publicznych debat. Po jednym z takich pytań został wyprowadzony przez ochroniarzy, musiała interweniować straż miejska.

"Wiadomości Wrzesińskie", które opisują całe zdarzenie, określiły działania ochroniarzy jako "brutalną akcję". Jeden z czytelników tygodnika i świadek zdarzenia podkreśla, że ”mężczyzna nie był pijany i nie było powodu, by tak się z nim obejść”.

Kilka godzin po prawyborach wiceprzewodniczący PE wyraził ubolewanie z powodu całego zajścia. W oświadczeniu Siwiec napisał: "Podczas debaty kandydatów do PE we Wrześni (...) jeden z widzów stojących przy samej scenie wyraźnie pod wpływem alkoholu wielokrotnie przerywał spotkanie, w tym także moje wystąpienie wykrzykując obelżywe uwagi. Kilkukrotnie zwracałem się do niego z prośbą o spokój, a także wręczyłem mu socjalistyczną różę na znak pokoju. Bez skutku. Poniesiony emocjami zwróciłem się do niego w sposób niewłaściwy. Bez względu na okoliczności nie powinienem był tego uczynić."