"Wiadomości Wrzesińskie", które opisują całe zdarzenie, określiły działania ochroniarzy jako "brutalną akcję". Jeden z czytelników tygodnika i świadek zdarzenia podkreśla, że ”mężczyzna nie był pijany i nie było powodu, by tak się z nim obejść”.
Kilka godzin po prawyborach wiceprzewodniczący PE wyraził ubolewanie z powodu
całego zajścia. W oświadczeniu Siwiec napisał: "Podczas debaty kandydatów do PE
we Wrześni (...) jeden z widzów stojących przy samej scenie wyraźnie pod wpływem
alkoholu wielokrotnie przerywał spotkanie, w tym także moje wystąpienie
wykrzykując obelżywe uwagi. Kilkukrotnie zwracałem się do niego z prośbą o
spokój, a także wręczyłem mu socjalistyczną różę na znak pokoju. Bez skutku.
Poniesiony emocjami zwróciłem się do niego w sposób niewłaściwy. Bez względu na
okoliczności nie powinienem był tego uczynić."