SKA i SK znikną z krajobrazu

opublikowano: 13-03-2013, 00:00

Niezgodne z konstytucją pomysły Ministerstwa Finansów zabiją spółki komandytowe i komandytowo-akcyjne — alarmuje biznes

Organizacje przedsiębiorców nie zostawiają suchej nitki na projekcie zmian w ustawach o CIT i PIT autorstwa Ministerstwa Finansów (MF). Pogwałcenie Konstytucji RP i łamanie zasad: równości wobec prawa, ochrony praw nabytych i interesów w toku oraz zakazu zmiany przepisów podatkowych w trakcie okresu rozliczeniowego — tak ciężkie działa wytaczają eksperci przeciw propozycji nałożenia podatku dochodowego (CIT) na spółki komandytowo-akcyjne (SKA) i komandytowe (SK).

Zobacz więcej

Jacek Rostowski, minister finansów, chce walczyć z tzw. optymalizacją podatkową, czyli obniżaniem podatków. Ma duże szanse na pyrrusowe zwycięstwo: optymalizacji nie będzie, ale spółki znikną z rynku i budżet nie zarobi. [FOT. WM]

— Opodatkowanie tych spółek oznacza ogromną podwyżkę podatków dla kilkudziesięciu tysięcy przedsiębiorców. Będzie niekorzystne dla polskiej gospodarki. Nie przyniesie też korzyści skarbowi państwa — twierdzi Henryka Bochniarz, prezydent PKPP Lewiatan.

Podatkowe tsunami

Nałożenie 19-procentowego podatku na SKA i SK to najbardziej kontrowersyjna z propozycji MF przedstawionych 12 lutego 2013 r. Jeśli wejdzie w życie, uniemożliwi wykorzystywanie takich spółek do tzw. optymalizacji podatkowej. Ma też przynieść budżetowi państwa dodatkowe 320 mln zł rocznie.

— Obecnie SKA stanowi bardzo ważną zachętę dla przedsiębiorców do reinwestowania zysków, a nie do ich wypłaty i konsumowania. Zyski w tej spółce nie są bowiem opodatkowane, dopóki się ich nie wypłaca, lecz inwestuje. To mechanizm podobny do funduszu inwestycyjnego lub specjalnej strefy ekonomicznej. Obciążenie podatkiem dochodowym SKA i SK szybko wyeliminuje je z obrotu gospodarczego. Żaden racjonalnie kalkulujący przedsiębiorca nie będzie prowadził działalności w tych formach — uważa Henryka Bochniarz.

Jej zdaniem, przedsiębiorcy — głównie osoby fizyczne — którzy będą zamierzali płacić tylko jeden podatek wysokości 19 proc., wybiorą spółki jawne, cywilne lub jednoosobowe działalności gospodarcze. Natomiast ci, którym nie będzie przeszkadzało podwójne opodatkowanie (19 proc. CIT oraz 19 proc. PIT od dywidend), wybiorą działalność w formie spółki z o.o. lub akcyjnej. Zagrożenie dla bytu SKA i SK dostrzega także Business Centre Club (BCC).

— Takie konstrukcje, szeroko rozpowszechnione w wielu krajach europejskich,znikną z Polski. Wolność gospodarcza zostanie istotnie ograniczona, a prawo — zamiast wychodzić naprzeciw oczekiwaniom gospodarki — będzie stawiało kolejną zaporę dla rozwoju — podkreśla Anna Potocka-Domin, wiceprezes BCC.

MF łamie zasady

Ekspertów biznesowych dodatkowo bulwersuje to, że oba rodzaje spółek mogą zniknąć z rynku na skutek wprowadzenia regulacji niezgodnych z konstytucją.

— Opodatkowanie SKA i SK w sposób tożsamy z opodatkowaniem udziałowców spółek z o.o. i akcjonariuszy spółek akcyjnych prowadzi do zróżnicowania opodatkowania wspólników spółek osobowych. Wspólnicy spółki jawnej oraz partnerskiej podlegać będą jednokrotnemu opodatkowaniu, tymczasem wspólnicy SKA i SK, nie będący komplementariuszami, podlegać będą podwójnemu opodatkowaniu: raz na poziomie spółki, a drugi raz przy podziale jej zysku. W związku z tym regulacja ta wprowadza nierówność wobec prawa wspólników spółek osobowych, co stanowi naruszenie art. 32 ust 1 konstytucji — mówi Anna Potocka-Domin. Zwraca na to uwagę również szefowa Lewiatana.

— Uzasadniając zmiany, MF powołuje się na konstytucyjną zasadę sprawiedliwości podatkowej. Jednak po ich wprowadzeniu wspólnicy spółek komandytowych będą bez powodu gorzej traktowani niż wspólnicy spółek jawnych, partnerskich i cywilnych. Nastąpi więc pogwałcenie konstytucyjnej zasady sprawiedliwości podatkowej — podkreśla Henryka Bochniarz. Nakładający nowe obciążenia projekt MF nie zakłada przyznania SKA i SK wszystkich uprawnień spółek kapitałowych.

— Nie będą mogły uczestniczyć w neutralnej podatkowo wymianie udziałów w takim zakresie jak spółki kapitałowe. Takie rozwiązanie należy uznać za sprzeczne z zasadą równości wobec prawa — twierdzi wiceprezes BCC.

MF chce zmienić zasady opodatkowania inwestycji po tym, jak podatnicy podjęli decyzje gospodarcze w zaufaniu do obecnych przepisów. W ocenie BCC, uderza to w zasadę ochrony praw nabytych. SKA i SK, których rok obrotowy zaczął się przed 1 stycznia 2014 r. (wtedy ustawa wejdzie w życie), i zakończy się po tym dniu, będą musiały zamknąć księgi i rozpocząć pierwszy rok podatkowy właśnie 1 stycznia 2014 r.

— Dokonywanie zmian w podatkach dochodowych w trakcie trwającego roku obrotowego jest niezgodne z konstytucją — mówi Anna Potocka-Domin.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu