Skala inwestycji PKN budzi obawy rynku

Tadeusz Stasiuk
18-04-2003, 00:00

W opublikowanym skonsolidowanym raporcie za 2002 r. PKN Orlen zmniejszył w porównaniu z danymi zawartymi w raporcie kwartalnym wartość osiągniętych w minionym roku zysków. Zmiany mają jednak kosmetyczny charakter i nie będą miały istotnego wpływu na wycenę akcji petrochemicznego koncernu.

Przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 26,33 mld zł zysk netto zamknął się ostatecznie kwotą 479,3 mln zł, o 7 mln zł niższą niż spółka prezentowała w raporcie za IV kwartał 2002 r. Zdecydowanie mniejszą różnicę — sięgającą zaledwie 3,2 mln zł — odnotowano na poziomie wyniku operacyjnego. Przedstawione przez płocką spółkę wyniki — mimo korekty — potwierdzają, że największy polski producent paliw miał relatywnie udany miniony rok. W porównaniu z rokiem 2001 o blisko 2 proc. wzrosły przychody, niewiele odbiegając od rekordowej wartości z 2000 r. Spółce udało się też zdecydowanie poprawić rentowność. Na poziomie operacyjnym wskaźnik ten wyniósł w 2002 r. 2,88 proc., podczas gdy rok wcześniej było to 2,54 proc. Z kolei wskaźnik rentowności netto wzrósł z 1,41 proc. na koniec 2001 r. do 1,82 proc. w roku ubiegłym. Wzrost ten cieszy, jednak biorąc pod uwagę wartości osiągnięte w 2000 r. (marża netto wyniosła aż 2,99 proc.) widać, że koncern ma jeszcze sporo do nadrobienia.

Walka o systematyczną poprawę wyników będzie jednak trudna w kontekście planowanych przez spółkę działań inwestycyjnych. Ciągle nierozstrzygnięta pozostaje kwestia akwizycji Rafinerii Gdańskiej, nad którą Orlen chce przejąć kontrolę wspólnie z Rotch Energy. Koncern zainteresowany jest także udziałem w prywatyzacji Petrobalticu i części wydobywczej PGNiG. Spółka rozważa również konsolidację rafinerii znajdujących się na południu Polski wokół Rafinerii Trzebinia, która wchodzi w skład grupy kapitałowej Orlenu. Ostatnio głośno zrobiło się także o możliwości wzięcia udziału przez spółkę w prywatyzacji czeskiego Unipetrolu.

Firma chce również czynniej zaangażować się w sektor chemiczny. W jej kręgu zainteresowań znajdują się m.in. takie podmioty jak Dwory Oświęcim czy puławskie Azoty. Inwestycje nie miałyby przy tym charakteru czysto finansowego, ale byłyby „... kompatybilne z potrzebami koncernu w zakresie technologicznym, surowcowym czy operacyjno-rynkowym.”

Sporo środków pochłonął (ponad 100 mln euro) i jeszcze pochłonie zakup ponad 450 stacji paliwowych w Niemczech. Dodatkowe fundusze potrzebne będą bowiem na tak zwany rebranding, czyli zmianę marki tych obiektów.

Poszukując oszczędności, PKN Orlen podjął działania restrukturyzacyjne w ramach grupy kapitałowej. Do końca roku planowane jest utworzenie specjalnego funduszu, który będzie zarządzał blisko 60 spółkami zależnymi.

Skala planowanych inwestycji niekorzystnie wpłynęła na perspektywę ratingową Orlenu przygotowaną przez agencję Fitch. Została ona obniżona z poziomu stabilnego do negatywnego. Utrzymana jednak została wysoka ocena wiarygodności kredytowej.

Wycena akcji spółki na GPW odzwierciedla obawy rynku o rozstrzygnięcia związane z Rafinerią Gdańsk i przyszłe wyniki petrochemicznego koncernu. Te ostatnie bowiem — chociaż najczęściej dobre, jak przykładowo w pierwszym kwartale tego roku — rzadko kiedy są w stanie sprostać oczekiwaniom analityków i inwestorów. Od listopada 2002 r. akcje Orlenu znajdują się w trendzie spadkowym, który zniósł ich wycenę z poziomu prawie 20 zł do około 17 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Skala inwestycji PKN budzi obawy rynku