Skandal bije we Wrigley’s

Rafał Białkowski
opublikowano: 18-01-2007, 00:00

Co łączy gumę do żucia z chińskim hymnem? Rosyjska reklama, o której Wrigley’s chciałby zapomnieć.

Co łączy gumę do żucia z chińskim hymnem? Rosyjska reklama, o której Wrigley’s chciałby zapomnieć.

Nadawana od niedawna w rosyjskiej telewizji reklama Wrigley’s, amerykańskiej gumy do żucia, doprowadziła do skandalu politycznego między Moskwą a Pekinem.

Wszystko dzięki muzyce, podłożonej do feralnego filmiku. Traf chciał, że jest to chiński hymn. Azjatyckie gazety jednogłośnie skwitowały całą sprawę: to uszczerbek na godności narodu chińskiego.

Ekonomicznym odbiciem tej gafy był drastyczny spadek sprzedaży produktów sygnowanych logo Wrigley’s w Chinach. Jak podaje tamtejszy dziennik „China Daily” na podstawie przeprowadzonych przez gazetę badań, aż 90 proc. internautów zadeklarowało, że nigdy nie wybaczy i nie zapomni tej wpadki amerykańskiemu producentowi. Ponadto 17 tys. pytanych osób oznajmiło, że już nigdy nie kupi gum Wrigley’s. Film oczywiście zniknął z ekranów.

Cała afera ma jednak większy zasięg. W całej sprawie winę ponoszą nie tylko Rosjanie, którzy emitowali reklamówkę, czy amerykański producent nieszczęsnych gum, ale również brytyjska firma, która dostarczyła podkład muzyczny.

— Muzykę do reklamy zakupiliśmy od angielskiej firmy. Pochodziła ona z jej banku ścieżek muzycznych wykorzystywanych w reklamach. Nie byliśmy w stanie rozpoznać, że to chiński hymn —broni się Igor Kirkczi, szef BBDO — agencji, która wyprodukowała reklamę.

Wrigley’s oraz firma BBDO wystosowały oficjalne przeprosiny do narodu chińskiego, ale to raczej nie poprawi już wyników sprzedaży w Azji. Przynajmniej na razie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Skandal bije we Wrigley’s