Skandynawia to stabilność i uczciwość

Przemysław Stępień
opublikowano: 13-03-2008, 00:00

Dania, Norwegia, Szwecja, Finlandia i Islandia różnią się oczywiście od siebie, ale często ze względu na kontekst historyczny, kulturowy oraz model gospodarczy są rozpatrywane razem. Wszystkie odznaczają się tak cenionymi przez inwestorów cechami jak wysoka stabilność i przewidywalność zarówno w sferze polityki, jak i gospodarki. Administracja państwowa cieszy się wysoką społeczną akceptacją, z kolei firmy mogą liczyć na partnerskie traktowanie przez instytucje państwa. Liberalne prawo gospodarcze, przejrzyście działający aparat państwowy, sprawne sądownictwo, przestrzeganie umów handlowych, otwartość na innowacje i wiedzę to cechy krajów skandynawskich.

Mówiąc o zaufaniu obywateli do państwa, nie można zapominać o tym, że w krajach skandynawskich niemal nie ma korupcji — wskaźnik percepcji korupcji (CPI) obliczany przez Transparency International lokuje wszystkie w pierwszej dziesiątce, przy czym Dania i Finlandia są na miejscu 1, a Norwegia na 9.

Dun and Bradstreet prowadzi ratingi, które odzwierciedlają ryzyko prowadzenia biznesu w danym kraju. Wartości mieszczą się w zakresie od 1 do 7 (1 oznacza ryzyko najmniejsze, 7 największe). Kraje skandynawskie otrzymały „jedynki”, z wyjątkiem o punkt niżej notowanej Islandii, której gospodarka podatna jest na zewnętrzne czynniki ryzyka (głównie chodzi tu o konsekwencje silnego osłabienia korony islandzkiej).

Firmy z krajów skandynawskich — takie jak Vattenfall, Volvo, IKEA, Carlsberg, Stora Enso, Statoil czy Orkla — są znaczącymi inwestorami w Polsce. Z kolei dla polskich firm rynki skandynawskie są trudne ze względu na rygorystyczne prawo pracy i silny opór potężnych w tych krajach związków zawodowych. Zdecydowanie chętniej Polacy są zatrudniani jako pracownicy w tamtejszych firmach. Mimo tych przeciwności niektóre polskie firmy — szczególnie z branży budowlanej — podejmują wysiłek wejścia na te trudne rynki. Przykładem może być Mostostal Zabrze, obecny na rynkach norweskim i szwedzkim.

W Danii jedynym znaczącym inwestorem jest Amica, która w 2002 roku przejęła duńską firmę Gram Domestic. Z kolei w październiku 2007 roku za 23 mln EUR HTL-Strefa przejęła szwedzkiego konkurenta HaeMedic. W Norwegii najbardziej znacząca polska inwestycja to zakup przez PGNiG 15 proc. udziałów w licencjach wydobywczych na norweskim szelfie kontynentalnym za 360 mln USD.

Przemysław Stępień

Dun and Bradstreet

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Stępień

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu