Od dziś kierownicę w Skanska Development, biurowym deweloperze szwedzkiego koncernu, przejmuje Katarzyna Zawodna. Wsiada do rozpędzonej maszyny. Polska spółka przez dwa lata urosła dwukrotnie i stała się jedną z głównych biurowych dywizji budowlanego giganta. W 2013 r. dała mu jedną trzecią przychodów i 22 proc. podpisanych umów najmu.
W maju zamknięta zostanie sprzedaż biurowca Atrium 1, za który Skanska Property dostanie od funduszu DEKA 94 mln EUR. W planach ma też upłynnienie inwestycji w Poznaniu i Krakowie oraz zakupy czterech działek. Rozpocznie też budowę pięciu obiektów. W pierwszej połowie roku koparki wjadą na działkę po Instytucie Pamięci Narodowej przy rondzie Daszyńskiego w Warszawie. W planie są budowa Atrium 2 przy warszawskim rondzie ONZ oraz trzy biurowce w Krakowie, Katowicach i Wrocławiu. Łącznie — 100 tys. mkw.
— Zielone rozwiązania w budownictwie, także dzięki naszym staraniom, stały się w Polsce powszechne.Teraz chcemy zaproponować najemcom coś więcej niż tylko powierzchnie biurowe — mówi Katarzyna Zawodna.
„Coś więcej” spółka testuje najpierw na sobie. W połowie roku przenosi warszawskie biuro do Atrium 1. Pracownicy nie będą tam „przyspawani” do biurek, żaden nie będzie miał własnego. Będą natomiast mogli pracować na kanapach, w dużej kuchni czy odosobnionych kątach. Dla przewietrzenia głowy po trudnych naradach dostaną piłkarzyki, bieżnię i najnowszą wersję Play Station.
— W tygodniu średnio połowa biurek w naszym biurze jest nieużywana. To, jak wygląda i funkcjonuje biuro, wpływa na lojalność pracowników. W rozwojowych branżach, jak IT czy nowe technologie, nie przywiązują się do pracodawcy i są gotowina częste zmiany. Dlatego firmy coraz częściej starają się tworzyć inspirujące i przyjazne miejsca do pracy. Podobne podejściemają także tradycyjne branże, np. bankowość — mówi Katarzyna Zawodna. Niektóre z tych pomysłów firma już zastosowała w biurowcach dla Infosysu w Łodzi czy Credit Suisse we Wrocławiu. Teraz przyciągać najemców chce także otoczeniem biurowców.
— Miejskie place, ławki czy zieleń przed budynkiem to równie dobre miejsce do pracy, jak biurko. To, że firma informatyczna Ciber wprowadziła się do naszego biurowca Malta House w Poznaniu, zawdzięczamy właśnie lokalizacji — nad jeziorem i blisko parku — mówi Katarzyna Zawodna.
OKIEM EKSPERTA
Skupiona na sobie generacja Y
PAULA
REJMER
dyrektor operacyjna firmy rekrutacyjnej Hays
Na rynek pracy
weszło pokolenie zwane czasem generacją Y. To ludzie, dla których
wartością nie jest już stabilność zatrudnienia, ale raczej realizowanie
własnych potrzeb i aspiracji. Dla najmłodszego pokolenia to może
oznaczać hamak czy rzutki w biurze, dla nieco starszych — bliskość
przedszkola. Firmy przystosowują się do takich potrzeb, choć w różnym
tempie, zależnym także od branży. Jeśli jednak tych zmian nie wprowadzą,
za jakiś czas mogą mieć problemy ze zdobyciem pracowników.