Skarb idzie na rekord

Agnieszka Berger
opublikowano: 29-12-2009, 00:00

Jeśli Aleksander Grad

Ministerstwo zapewnia, że nie będzie prywatyzować za wszelką cenę i pod presją fiskusa

Jeśli Aleksander Grad

chce zrealizować plan

prywatyzacji na lata 2009-

-10, w przyszłym roku musi

pobić wynik Emila Wąsacza.

Niespełna 7 mld zł — tyle wyniosą przychody z prywatyzacji państwowych firm w 2009 r. Sporo, ale to wciąż kropla w morzu wobec ambitnego planu, jaki przyjął rząd na półtora roku. W myśl programu, od połowy 2009 r. do końca 2010 r. prywatyzacja powinna przynieść prawie 37 mld zł.

Tegorocznych założeń, czyli 12 mld zł, nie udało się zrealizować z powodu jednego nieudanego projektu, który miał doprowadzić do sprzedaży wszystkich pozostających pod kontrolą skarbu akcji poznańskiej Enei inwestorowi strategicznemu. W rezultacie ministrowi skarbu zabrakło aż 5 mld zł, czyli ponad 40 proc. planowanych na 2009 r. przychodów. Z przyszłoroczną prywatyzacją może być podobnie, bo budżet znowu opiera się na kilku dużych projektach. Jedna nieudana transakcja może zachwiać całym planem. Ale Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) jest dobrej myśli.

Filary skarbu

— Kluczowe przyszłoroczne projekty prywatyzacyjne można podzielić na trzy grupy. Po pierwsze, w planie mamy debiuty giełdowe. Najważniejsze spółki, które zamierzamy wprowadzić na warszawski parkiet, to PZU, Tauron i sama giełda. Druga grupa dużych transakcji prywatyzacyjnych to sprzedaż w ofercie publicznej akcji spółek już obecnych na giełdzie. Największe z nich to KGHM, PGE i Lotos. W trzeciej grupie, dla której przewidujemy poszukiwanie inwestorów strategicznych, jest m.in. Energa, Bogdanka, Enea i obie grupy chemiczne. Prywatyzacja pierwszej, w skład której wchodzą Zakłady Azotowe z Kędzierzyna i Tarnowa oraz Ciech, jest już bliska finału. W przypadku Enei przed podjęciem negocjacji z inwestorami rozważymy sprzedaż pewnej puli akcji na giełdzie, co powinno zwiększyć atrakcyjność spółki. Możemy sobie na to pozwolić, zachowując kontrolny pakiet dla strategicznego nabywcy —mówi Adam Leszkiewicz, wiceminister skarbu odpowiedzialny za prywatyzację.

Nie bez ryzyka

Żeby zrealizować półtoraroczny plan, MSP powinno uzyskać ze sprzedaży akcji nie tylko 25 mld zł planowanych na 2010 r., ale również 5 mld zł, których nie udało się zebrać w mijającym roku. A to oznacza, że Aleksander Grad, minister skarbu, musi pobić rekord swojego poprzednika Emila Wąsacza, który w 2000 r. zgromadził z prywatyzacji aż 27 mld zł. Żadnemu z kolejnych szefów MSP nie udało się dotychczas nawet zbliżyć do tego wyniku. Adam Leszkiewicz zastrzega jednak, że resort nie będzie do tego dążył za wszelką cenę.

— Plan jest obarczony sporym ryzykiem związanym przede wszystkim z sytuacją makroekonomiczną i koniunkturą na giełdzie. Zobaczymy, jakie będą w przyszłym roku możliwości uplasowania aktywów na rynku kapitałowym. Ogromne znaczenie będzie miało również zainteresowanie naszymi spółkami inwestorów zagranicznych, Jeśli będzie mniejsze, niżbyśmy sobie życzyli, może nam się nie udać — przyznaje wiceminister.

Nic na siłę

Przedstawiciel skarbu zapewnia też, że — mimo ogromnych potrzeb budżetu — cele fiskalne nie będą najważniejsze w przyszłorocznej prywatyzacji.

— Nie będziemy sprzedawać na siłę ani zbyt tanio. Będziemy starali się zrealizować plan, osiągając przy tym wszelkie inne korzyści wynikające z prywatyzacji, jak wprowadzenie do spółek dobrych inwestorów i ciekawe pakiety inwestycyjne. Gdybyśmy stawiali wyłącznie na przychody, sprzedawalibyśmy akcje pod koniec roku. Jednak sytuacja nie giełdzie była zmienna i woleliśmy poczekać. Spodziewamy się, że na początku 2010 r. rynek się ustabilizuje — mówi Adam Leszkiewicz.

2,1 mld zł

Co najmniej tyle powinny wynosić średnie miesięczne przychody z prywatyzacji w 2010 r.

37 mld zł

Takie wpływy z prywatyzacji w latach 2009-10 zakłada przyjęty latem program rządowy.

Agnieszka

Berger

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane