Skarb liczy, że zarobi na PHN

  • Emil Górecki
13-02-2013, 00:00

Ministerstwo chce dla PHN giełdy i silnego akcjonariusza. Od dziś połowa tego zadania jest już wykonana.

Dziś debiut Polskiego Holdingu Nieruchomości (PHN). Jego właścicielowi — skarbowi państwa — udało się sprzedać 25 proc. akcji nieruchomościowego giganta, wartych — po cenie sprzedaży 238,6 mln zł. Według ksiąg, ćwierć udziałów ma wartość prawie 475 mln zł. W akcjonariacie pojawi się 173 inwestorów instytucjonalnych. Stopa redukcji dla 6,2 tys. zapisanych inwestorów indywidualnych wyniosła 69 proc.

— Jakość książki popytu jest budująca. Dzień przed zakończeniem zapisów byliśmy już spokojni o sprzedaż całego pakietu. Wycena tak młodego i jeszcze nieznanego podmiotu, z trudnymi i różnymi nieruchomościami, nie była łatwa. Uważam, że uzyskana cena jest rozsądna: atrakcyjna dla inwestorów, ale również dla nas. A to dopiero wstęp do prywatyzacji — zapowiada Paweł Tamborski, wiceminister skarbu odpowiedzialny za prywatyzację. Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) liczy na lepszy zarobek w drugim etapie, kiedy w akcjonariacie ma się pojawić silny inwestor, najprawdopodobniej z branży nieruchomościowej. Wkrótce rusza proces wyboru doradców, a nowy główny właściciel powinien pojawić się w drugiej połowie roku.

— W drugim etapie liczymy na premię, jej potencjał pokazuje różnica między wartością aktywównetto PHN i ustaloną ceną akcji. Przy tworzeniu spółki braliśmy pod uwagę także aspekty niefinansowe. Chcemy, by na polskiej giełdzie były notowane silne, polskie firmy — mówi Paweł Tamborski.

To właśnie synergia kosztowa i trudność w szybkiej sprzedaży ponad 150 nieruchomości, które są dziś aktywami PHN, skłoniły MSP do stworzenia czempiona. Wcześniejsza koncepcja prywatyzacji zakładała najpierw wybór inwestora branżowego, a potem debiut. Jednak im bliżej końca negocjacji ze spółką Radius Group, tym więcej zainteresowanych pukało do MSP. Jak twierdzi Paweł Tamborski, nie było innej możliwości sprawdzenia, na ile te deklaracje są rokujące, jak zamiana kolejności. Dla skarbu różnica niewielka, bo zależało mu na tym, by spółka stała się publiczna i miała głównego akcjonariusza. Ministerstwo jest zadowolone z dotychczasowej pracy prezesa PHN Wojciecha Papieraka i jego ekipy: zintegrowania kilku państwowych spółek, restrukturyzacji i opracowania strategii. Kolejnym krokiem będzie sprzedaż zbędnych działek. Nie jest pewne, czy poprowadzi ją dotychczasowy zarząd, ale MSP na to liczy.

— Zarząd bardzo dobrze przygotował spółkę do debiutu. Teraz stoi przed nim poważniejsze zadanie, czyli dokończenie restrukturyzacji. Skarb państwa do końca roku ma być mniejszościowym, ale znaczącym akcjonariuszem. Nie chcemy zarządzać spółką, ale mieć siłę blokującą — mówi Paweł Tamborski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Skarb liczy, że zarobi na PHN