Skarb ma wielki dylemat z chemią

Anna Bytniewska
11-05-2009, 00:00

Debiut Kędzierzyna zależy od tego, kto przekona skarb do swoich racji: doradca ZAK czy Nafty Polskiej.

Debiut Kędzierzyna zależy od tego, kto przekona skarb do swoich racji: doradca ZAK czy Nafty Polskiej.

Rozpoczęła się batalia o to, czy Zakłady Azotowe Kędzierzyn (ZAK) trafią w czerwcu na parkiet. Od terminu debiutu tej spółki zależy data pełnej prywatyzacji Azotów Tarnów i Ciechu, a także samego Kędzierzyna. W minionym tygodniu odbyło się spotkanie Raiffeisen Investment Polska (RIP), wybranym przez Naftę Polską (NP) doradcą w procesie prywatyzacji tych trzech firm, z przedstawicielami ministerstwa skarbu.

Węzeł gordyjski

Doradca przedstawił wstępne rekomendacje.

— Było to kilka wariantów. Ostateczny ma trafić na biurko ministra na początku czerwca — mówi nasz informator związany z projektem.

To spotkanie niczego resortowi nie wyjaśniło.

— Poprosiliśmy o dodatkowe analizy i uzgodniliśmy kolejne spotkanie z doradcami — mówi Krzysztof Żuk, wiceminister skarbu.

Gdyby Kędzierzyn tra- fił na parkiet pod koniec 2008 r. — tak jak pierwotnie zakładała NP i ministerstwo skarbu — nie byłoby problemu. Kryzys pokrzyżował te plany. Teraz doradcy gło-wią się, jak połączyć IPO ZAK ze skomplikowaną opera- cją poszukiwania inwestora bądź inwestorów łącznie dla trzech chemicznych gigantów.

Przeciąganie liny

Nieoficjalne mówi się, że RIP sceptycznie ocenia możliwość debiutu Kędzierzyna w czerwcu, ponieważ skomplikuje to pełną prywatyzację Ciechu, Tarnowa i ZAK. Innego zdania jest Unicredit CA IB, który doradza w procesie IPO Kędzierzyna.

— Ostateczny scenariusz prywatyzacji zależy od priorytetów skarbu. Wygląda na to, że teraz najważniejszy jest debiut giełdowy Kędzierzyna — mówi nasz informator.

Pozwoliłby on na rynko- wą wycenę akcji spółki przed sprzedażą większościowego pakietu jej akcji inwestorowi.

— Sytuacja na giełdzie poprawiła się ostatnio. To dobry prognostyk dla debiutu Kędzierzyna. Nie oznacza to jednak, że nie ma żadnego ryzyka — przyznaje Krzysztof Żuk.

Tym bardziej że IPO ZAK, zdaniem naszego informatora, może przesunąć termin prywatyzacji trzech spółek na pierwszy kwartał 2010 r., a skarb chce je sprzedać do końca tego roku, podobnie jak zlikwidować Naftę Polską.

— Z jedną i drugą firmą doradczą spotkamy się w ostatniej dekadzie maja. Wtedy zapadnie decyzja o IPO ZAK —podkreśla Krzysztof Żuk.

— Czerwiec jest nadal aktualnym terminem debiutu —mówi Krzysztof Jałosiński, prezes ZAK.

Chętni już są

Zdaniem naszego rozmówcy, doradcy NP mają już potencjalnych zainteresowanych zakupem akcji Azotów Tarnów, ZAK i Ciechu.

— Zainteresowani są przede wszystkim inwestorzy branżowi — z Azji, Europy i Stanów Zjednoczonych. Ze względu na szerokie spektrum działalności trzech firm chemicznych dobrym rozwiązaniem mógłby być udział w ich prywatyzacji konsorcjum inwestorów — dodaje nasz rozmówca.

Anna Bytniewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Skarb ma wielki dylemat z chemią