Wszystko wskazuje na to, że akcjonariusze Rafinerii Gdańskiej zaakceptują dziś uchwały, prowadzące do budowy grupy kapitałowej. Stanie się tak m.in. dlatego, że zarząd poskromił swoje apetyty dotyczące przekształceń.
Dziś w Rafinerii Gdańskiej (RG) ma wznowić obrady przerwane przed miesiącem NWZA. Do załatwienia jest kilka kwestii. Mniej emocji budzi sprawa zmiany nazwy firmy na Grupę Lotos, więcej — budowa grupy kapitałowej. Chodzi m.in. o podjęcie uchwały w sprawie wydzierżawienia majątku firmy na rzecz spółki Zakład Transportu Kolejowego RG oraz na zbycie majątku na rzecz spółki Lotos Oil.
List z protestem przeciwko programowi NWZA przesłał na ręce ministra skarbu i prezesa Nafty Polskiej NSZZ Solidarność. Zdaniem Andrzeja Cenacewicza, przewodniczącego Komisji Międzyzakładowej NSSZ Solidarność RG, treść uchwał, które mają zapaść na dzisiejszym walnym, utrudni proces badania spółki, w który zaangażowane są PKN Orlen i Rotch Energy.
— Nie można tworzyć Grupy Kapitałowej Lotos, póki realizowany jest inny wariant prywatyzacji, zakładający sprzedaż Gdańska konsorcjum PKN Orlen-Rotch. Dopiero 11 grudnia, po zakończonym due diligence, Nafta Polska rekomenduje przyjęte rozwiązanie w sprawie prywatyzacji RG Radzie Ministrów — mówi Andrzej Cenacewicz.
Podkreśla, że Solidarność jest przeciwna restrukturyzacji polegającej na wydzielaniu spółek, co przyczynia się do wzrostu bezrobocia i uwłaszczania majątku.
Z zarzutami związkowców nie zgadza się Paweł Olechnowicz, prezes Rafinerii Gdańskiej.
— Decyzje mające zapaść na dzisiejszym walnym, dotyczące restrukturyzacji spółki, w żaden sposób nie utrudniają Orlenowi i Rotchowi badania spółki i nie stoją w sprzeczności z żadnym z wariantów prywatyzacji — twierdzi szef RG.
Bardziej radykalnie ocenia sytuację Wiesław Walendziak, szef sejmowej Komisji Skarbu.
— Rząd bardzo długo odwleka decyzję w sprawie prywatyzacji Gdańska. Nie ma co się dziwić, że zarząd spółki nie stoi z założonymi rękami i realizuje swoją strategię rozwoju. Nie ma co zastanawiać się, czy działania zarządu wpisują się w rządową strategię prywatyzacji spółki, bo nie wiadomo, jaka naprawdę ona jest — ocenia Wiesław Walendziak.
Jego zdaniem, koncepcja tworzenia Grupy Kapitałowej Lotos „ma ekonomiczne uzasadnienie”.
Tymczasem nieoficjalnie wiadomo, że z działań RG niezadowolony jest PKN Orlen, któremu realizacja autorskiej koncepcji zarządu utrudnia starania o spółkę. Płocka spółka obawia się, że w przypadku zbycia majątku RG na rzecz wydzielanych spółek znacząco spadnie wartość samej spółki matki. Tu jednak w ciągu miesiąca, który upłynął od poprzednego NWZA, zarząd RG poskromił swoje apetyty. Wycofał się z planów zbycia majątku na rzecz spółki Lotos Paliwa, a w przypadku spółki transportowej zamiast zbycia majątku głosowane będzie jedynie wydzierżawienie majątku. Tam zaś, gdzie jest mowa o jego zbyciu (Lotos Oil), wartość majątku ograniczono do 100 tys. zł.
— Te zmiany sprawiły, że obawy o wyprowadzenie majątku ze spółki są już bezpodstawne. W takich warunkach SP będzie raczej głosował za proponowanymi zmianami — twierdzi Grzegorz Mroczkowski, dyrektor Departamentu Restrukturyzacji i Pomocy Publicznej MSP.


