Skarb pewny, prawnicy mniej

Paweł Janas
opublikowano: 2004-08-16 00:00

Zaskarżenie wyboru dwóch członków rady PKN może podważyć ewentualną decyzję o zmianie prezesa. Resort skarbu jest pewny swego.

W czwartek Bengodi Finance, spółka związana z Janem Kulczykiem, wniosła do sądu pozew o stwierdzenie nieważności uchwał powołujących Jacka Bartkiewicza i Krzysztofa Żyndula do rady nadzorczej PKN Orlen. O sprawie poinformowano także sąd rejestrowy. Zdaniem niektórych prawników, może to podważyć ewentualne decyzje dzisiejszej rady nadzorczej PKN w sprawie zmian w składzie zarządu.

— Jeśli strona wniosła skutecznie o zabezpieczenie powództwa, to sąd rejestrowy nie może wpisać tych dwóch członków rady do rejestru. A skoro tak, to decyzje rady mogą być kwestionowane w przypadku, gdy liczba ważnie powołanych członków rady nadzorczej była mniejsza od statutowego minimum — mówi Andrzej Szumański, adwokat i profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Czy grozi paraliż?

Nietrudno zgadnąć, czym to mogłoby skutkować.

— W tym wypadku wybór prezesa zarządu byłby nieważny, a posiedzenie rady będzie jedynie spotkaniem o charakterze towarzyskim. Równie dobrze ja i pan moglibyśmy dokonać zmian w zarządzie płockiej spółki — odpowiada prof. Szumański.

To nie wszystko.

— Sądzę, że rada może nie zdecydować się na wybór prezesa, bo jeśli sąd gospodarczy uznałby zaskarżenie wyboru dwóch członków rady, wybór nowego prezesa byłby nieważny, a spółka musiałaby zapłacić mu odszkodowanie — podkreśla Andrzej Szumański.

Zdaniem innych prawników, którzy jednak chcą zachować anonimowość, cała sytuacja może w ogóle doprowadzić do paraliżu prac rady na kilka miesięcy — do chwili, kiedy sąd gospodarczy zdecyduje, czy uchwały WZA w sprawach personalnych były ważne czy nie.

— Sprawa byłaby prostsza, gdyby dała się rozwiązać przez sąd arbitrażowy. Niestety, takiej możliwości na razie nie ma — podkreśla profesor Szumański.

Z przekonaniem

Przedstawiciele skarbu państwa są jednak pewni, że powołanie nowych członków rady odbyło się zgodnie z prawem.

— Wskazuje na to szereg niezależnych ekspertyz prawnych. Uważamy też, że obaj członkowie rady dopełnili wszystkich formalności, by mogli zostać powołani w skład tego gremium — twierdzi Michał Stępniewski, reprezentujący w radzie nadzorczej PKN ministra skarbu.

W piątek do warszawskiego sądu rejestrowego wpłynął wniosek z PKN Orlen o zarejestrowanie nowych członków rady.

— Zostanie on rozpoznany w odpowiedniej kolejności — twierdzi Katarzyna Kuć-Kwaśniewicz, zastępująca wiceprezesa sądu.