Skarbiec stawia na egzotykę

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2005-02-04 00:00

Czy polscy klienci będą inwestować w fundusze chińskie i hinduskie? To możliwe. Pracuje nad tym Skarbiec.

Rynek funduszy inwestycyjnych powinien w ciągu trzech lat wzrosnąć o około 20 proc. — tak prognozuje Jarosław Bauc, prezes Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI) Skarbiec, szóstego gracza na rynku.

Na koniec grudnia fundusze zarządzały aktywami wartości 37,73 mld zł. TFI Skarbiec nie będzie jednak mocno bić się o rynek.

— To zadanie dla towarzystw, które w grupie mają bank detaliczny. Skupimy się raczej na dostarczaniu produktów niszowych — tłumaczy Jarosław Bauc.

Jeszcze w lutym TFI Skarbiec wprowadzi dwa nowe fundusze typu „fund of funds”: akcyjny Skarbiec-Top Funduszy Akcji oraz stabilnego wzrostu Skarbiec-Top Funduszy Stabilnych.

— Tego typu fundusze zapewniają obniżenie kosztów inwestowania przy jednoczesnym rozłożeniu ryzyka inwestycyjnego. Inwestując w jednostki uczestnictwa funduszu funduszy klienci uzyskają dostęp do różnych funduszy, ponosząc tylko jedną opłatę manipulacyjną — tłumaczy Jarosław Bauc.

Oba fundusze funduszy co najmniej 75 proc. aktywów lokować będą w inne fundusze inwestycyjne. Inwestycje bezpośrednie — akcje, instrumenty pieniężne i dłużne — stanowić będą do 25 proc. portfela.

Początkowo inwestować będą w polskie fundusze. Później przyjdzie kolej na fundusze zagraniczne. Plany zakładają, że poprzez fundusze luksemburskie klienci będą mieli dostęp nawet do rynków chińskiego i hinduskiego.

— Zakładamy, że w ciągu roku do obu funduszy uda nam się pozyskać około 50 mln zł — dodaje Jarosław Bauc.

Oprócz nowych funduszy Skarbiec postanowił także zmodyfikować politykę inwestycyjną dwóch już istniejących funduszy obligacyjnych.