Skarbówka idzie w sukurs innowatorom

opublikowano: 20-02-2019, 22:00

Interpretacje fiskusa pomagają firmom rozwiać wątpliwości, czy mają prawo do zachęty podatkowej B+R.

Od 2018 r. odliczenia z tytułu ulgi badawczo-rozwojowej poszybowały w górę do 100 proc. kosztów kwalifikowanych, niezależnie od wielkości firmy, a do 150 proc. dla centrów B+R (w obu przypadkach wcześniej obowiązywał próg 50 proc.). Na początku tego roku fiskus wydał wiele ciekawych interpretacji podatkowych dotyczących stosowania wspomnianej formy wsparcia prac badawczych. Decyzje skarbówki pomogły firmom rozwiać wątpliwości, czy prowadzone przez nich projekty są działalnością innowacyjną. Jedna z interpretacji fiskusa — z 16 stycznia — potwierdziła, że spółka może odliczyć koszty zakupu sprzętu specjalistycznego po zakończeniu projektu B+R.

— Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej (KIS) zgodził się, że przedsiębiorca ma prawo do ulgi, jeżeli nabył taki sprzęt do prowadzenia przedsięwzięć badawczych, a po ich sfinalizowaniu wykorzystuje go do innych celów związanych z działalnością firmy — wyjaśnia Monika Gruszecka, menedżer w Crido.

Pozytywnie dla firmy została rozstrzygnięta także interpretacja z 11 stycznia.

— Przedsiębiorca tworzy prototypy nowych lub istotnie ulepszonych produktów, a także serie pilotażowe. Po przeprowadzeniu odpowiednich testów i badań może sprzedać wspomniane prototypy na rynku lub na złom podmiotom specjalizującym się w utylizowaniu tego typu materiałów. Według KIS spółka ma prawo odliczyć od podstawy opodatkowania koszty poniesione na ich wytworzenie, niezależnie od tego, czy będą sprzedane, zezłomowane, czy też w inny sposób zutylizowane — wyjaśnia Laura Kryczka, konsultant w Crido.

Natomiast z decyzji skarbówki z 29 stycznia wynika, że ulga B+R przysługuje także przedsiębiorcom, którzy korzystają z aparatury naukowo-badawczej na podstawie umów leasingu. Warto podkreślić, że pod koniec 2018 r. Konstytucja dla Nauki wprowadziła zmiany w definicji badań naukowych i prac rozwojowych. Dzięki nim firmy działające w IT łatwiej mogą kwalifikować projekty do prac B+R.

— Konstytucja dla Nauki modyfikuje katalog podmiotów, od których przedsiębiorcy mogą kupić wyniki badań, usługi doradcze, ekspertyzy i opinie sporządzone przez jednostki naukowe — wyjaśnia Monika Gruszecka.

Korzyści dla firm to m.in. większe oszczędności podatkowe i szerszy zakres kosztów kwalifikowanych. Nie bez znaczenia jest też zastąpienie badań przemysłowych aplikacyjnymi. Obejmują one prace, których celem jest zdobycie wiedzy i umiejętności oraz opracowanie nowych lub znacząco ulepszonych produktów, procesów i usług. Regulacja upraszcza też definicję prac rozwojowych. W interpretacji podatkowej z 10 stycznia fiskus zgodził się z przedsiębiorcą, że przepisy regulujące ulgę B+R nie precyzują wymogu prowadzenia odrębnej ewidencji kosztów kwalifikowanych. Według KIS powinna być ona sporządzana na koniec roku podatkowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy