Skarpetki wychodzą JJW na zdrowie

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2016-03-06 22:00

Polska firma z niszowym produktem objechała już Europę. Czas spróbować sił za oceanem.

Wąska specjalizacja nie musi ograniczać biznesowych możliwości. Firma JJW z Konstancina- Jeziorny, zatrudniająca ok. 40 osób, zajęła niszę zdrowotnych skarpetek — nieuciskających stopy, antybakteryjnych i przeciwgrzybicznych — i z powodzeniem rozpycha się w Europie. Od lat działa w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Holandii, Belgii, na Słowacji, Węgrzech, w Danii i Norwegii. Produkty wysyła też w bardziej egzotyczne rejony — m.in. do Izraela, Egiptu, Algierii czy Kuwejtu. Jej roczne przychody sięgają 5 mln zł. JJW jeszcze mocniej zaistnieje za granicą dzięki nowym produktom, wzbogaconym tlenkiem cynku, algami i srebrem. — To skarpetki z wyższej półki, które kosztują nieco więcej niż inne z naszej kolekcji. Dlatego nie spodziewamy się w Polsce takiego zainteresowaniajak tańszymi skarpetkami zdrowotnymi, choć właśnie w naszym kraju są prawdziwą nowością — mówi Włodzimierz Lewin, współwłaściciel firmy. Produkty JJW są przeznaczone przede wszystkim dla osób z cukrzycą, stanami zapalnymi skóry, grzybicą, obrzękami nóg i zaburzeniami krążenia. Ich koszt sięga od kilkunastu do dwudziestu kilku złotych za parę. Jak twierdzi Włodzimierz Lewin, w kraju JJW prawie nie ma konkurencji — firma zagospodarowała ok. 90 proc.

Włodzimierz Lewin
Marek Wiśniewski

rynku skarpetek zdrowotnych. Wyroby innych producentów, z dodatkiem pierwiastków czy alg morskich, w ogóle nie są u nas dostępne. Na Zachodzie wybór jest znacznie większy. Mimo to JJW liczy, że nowy produkt będzie się sprzedawał głównie za granicą. — Nowe skarpetki wysyłamy już m.in. do Niemiec, Hiszpanii i Skandynawii — twierdzi Włodzimierz Lewin. Firma wybiera się też do USA. © Ⓟ