Skażony rynek wódki

Nielegalny obrót stanowi prawie 20 proc. rynku alkoholi mocnych w Polsce — podaje Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy (ZPPPS) na podstawie analiz Fundacji Republikańskiej (FR).

Budżet państwa ma na tym tracić około 2 mld zł. Mocny alkohol jest najpopularniejszy na czarnym rynku — stanowi aż 80 proc.

— Do niedawna jednym z głównych źródeł zaopatrzenia czarnego rynku alkoholi był skażony spirytus sprowadzony z Węgier. Dzięki zaangażowaniu polskiego rządu udało się uporządkować na poziomie UE metody całkowitego skażania spirytusu. W efekcie, od 1 sierpnia przestały wjeżdżać do Polski miliony litrów łatwego do odkażenia alkoholu. Jednak przestępcy szybko znaleźli inne źródło zaopatrzenia, jak np. substancje dezynfekujące, które korzystają z „lekkich” skażalników — mówi Andrzej Szumowski, przewodniczący Rady Głównej ZPPS.

Rafał Momot, ekspert FR i jeden z autorów analizy, podaje, że co roku z powodu spożywania innego alkoholu niż legalny konsumpcyjny umiera ponad 100 osób.

24 mln Tyle litrów 100-procentowego alkoholu rocznie, według wyliczeń Fundacji Republikańskiej, stanowi czarny rynek...

75 proc. ...taki udział w nim ma alkohol skażony, czyli przemysłowy, który po różnych przeróbkach trafia do konsumentów...

12,5 proc. ...taki — z przemytu...

12,5 proc. ...a taki — bimber.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Skażony rynek wódki