Sklepowym wózkiem na podbój Europy

Polski producent kupuje francuskiego konkurenta. Dzięki temu stanie się europejskim wiceliderem branży

Grupa Damix z Rypina w województwie kujawsko-pomorskim produkuje wyposażenie sklepowe, m.in. wózki. Sprzedaje je w całej Europie, a także w Stanach Zjednoczonych, krajach Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. W najbliższych tygodniach stanie się właścicielem 70 proc. akcji firmy Caddie, francuskiego wytwórcy wózków dla supermarketów, ale także hoteli i lotnisk. Na jej zakup i dokapitalizowanie ma wydać kilkanaście milionów euro.

KONTYNENTALNY WICELIDER:
Zobacz więcej

KONTYNENTALNY WICELIDER:

Damix, na którego czele stoi Leonard Murawiec, kiedyś był upadłą postpeerelowską fabryką, dziś rozdaje karty w Europie. Fot. ARC

— Dokładna wartość wynegocjowanej już umowy jest na razie poufna. Mamy już wszystkie zgody i zamknięcia transakcji spodziewamy się na przełomie lipca i sierpnia. Nie można jednak wykluczyć, że sprawa się przeciągnie i zamkniemy ją po wakacjach — mówi Leonard Murawiec, prezes Damiksu.

Caddie to znana i ceniona francuska marka o 90-letniej historii. Spółka ma dwie fabryki w Alzacji i zatrudnia w nich około 250 osób. W zeszłym roku z jej zakładów wyjechało około 200 tys. koszowych wózków sklepowych (Damix wyprodukował ich około 100 tys.).

— Firma jest interesująca m.in. dlatego, że ma rynek zbytu. Ma jednak ograniczone możliwości produkcyjne, ale dzięki dokapitalizowaniu będą one mogły wzrosnąć. My natomiast mamy w asortymencie nie tylko wózki, ale także inne wyposażenie sklepów i będziemy mogli zaoferować je kontrahentom Caddie — tłumaczy sens akwizycji Leonard Murawiec.

Europejskim numerem jeden w tym segmencie rynku jest niemiecka grupa Wanzl, która ma zakłady w Niemczech, Francji, Chinach i USA. Produkuje około 1 mln rocznie różnego rodzaju wózków sklepowych. Wytwarza także inne wyposażenie super— i hipermarketów czy mniejszych sklepów. Jest też obecna na polskim rynku, choć jej udziały są mniejsze niż Damiksu.

— W Polsce jesteśmy niekwestionowanym liderem. Trudno jednak powiedzieć, jaka jest wartość naszego rynku, bo składa się on głównie z zagranicznych sieci handlowych, a z takimi podmiotami kontrakty podpisuje się na poziomie europejskim, a nie krajowym — mówi prezes Damiksu.

Po wejściu Caddie do grupy Damix stanie się ona wiceliderem europejskiego rynku wózków sklepowych.

Historia Damiksu sięga 1975 r. — w Rypinie powstała wówczas państwowa Fabryka Akcesoriów Meblowych. 20 lat później firma wpadła w kłopoty i zbankrutowała.

Upadła trafiła w ręce prywatnych inwestorów — braci Krzemińskich oraz Leonarda Murawca. Dzięki temu wyszła z kłopotów, a potem zaczęła nawet przejmować. W 2007 r. kupiła spółkę handlową Siegel Polska, należącą do upadłego koncernu Siegel. Potem były kolejne akwizycje, m.in. czeskiej firmy Polidar i polskiego Drutpolu.

Zeszłoroczne przychody grupy Damix sięgnęły 44,5 mln EUR (w przypadku firmy Caddie było to 30,5 mln EUR).

— Chcemy, żeby za trzy, cztery lata nasze przychody przekroczyły 100 mln EUR. Wtedy pomyślimy o kolejnej akwizycji, która powiększyłaby nasze portfolio — mówi Leonard Murawiec.

W grę wchodzi zakup firmy, która produkuje np. tzw. boksy sklepowe. Rypińska grupa ich nie wytwarza i musi je kupować od zewnętrznych podmiotów. Najczęściej sprowadza je z Włoch i dlatego właśnie Półwysep Apeniński może być kolejnym obszarem ekspansji Damiksu. Prezes dostrzega już możliwość nabycia ich producenta.

Damix nie produkuje także sklepowego oświetlenia czy świetlnych szyldów, jakie montuje się nad wejściem do punktów handlowych. W tym zakresie również musi bazować na współpracy z innymi firmami. Dzięki akwizycji mógłby poszerzyć ofertę o tego rodzaju produkty.

Choć grupa Damix to największy podmiot na naszym rynku wózków sklepowych, to już przed przejęciem spółki Caddie ponad połowa jej przychodów pochodziła spoza Polski, a głównym rynkiem eksportowym są Niemcy, gdzie ma magazyny oraz rozbudowany serwis. Firma pokazuje produkty marki Produs na światowych Targach Euroshop w Düsseldorfie, ale także na podobnych imprezach we Francji i Hiszpanii oraz w Polsce. Spółki handlowe ma też w Czechach oraz w Rosji. © Ⓟ

Okiem klienta - Robert Krzak, wiceprezes sieci Piotr i Paweł

Wielkość ma znaczenie

Pozycja rynkowa dostawcy wyposażenia sklepowego, w tym producenta wózków sklepowych, ma oczywiście znaczenie dla jego klientów. Ponieważ nastawiamy się na stałą współpracę, zależy nam na tym, żeby nasi kontrahenci byli stabilnymi podmiotami. Lepiej do takiej współpracy wybrać większą firmę, bo mniejsze jest ryzyko, że nagle zniknie z rynku i trzeba będzie szukać innego dostawcy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Sklepowym wózkiem na podbój Europy