Skoda pędzi z elektryczną wizją

Czesi chcą upiec dwie pieczenie na jednym ogniu — wejdą na rynek elektrycznych aut i wzmocnią pozycję w rosnącym segmencie SUV-ów

Skoda pokazała szkice prototypu o nazwie vision E, który jest zapowiedzią pierwszego elektrycznego auta czeskiej marki. W mediach pojawiły się już określenia, że będzie to tesla X w bardziej demokratycznych cenach. Skoda od kilku lat zapowiada nowe modele, przedstawiając prototypy o nazwie vision. Niedawno do salonów trafił duży SUV kodiaq, którego protoplastą był model koncepcyjny vision S. Wcześniej były vision D, vision C i mission L. Vision E jest dużym SUV-em z charakterystyczną linią auta typu coupe.

Zobacz więcej

POLAK I CHIŃCZYK — DWA AUTOBRATANKI: Szanghaj jako miejsce debiutu vision E nie jest przypadkowym wyborem, bo Chiny stały się najważniejszym rynkiem dla czeskiego producenta — w zeszłym roku sprzedał tam rekordowe 317,1 tys. samochodów. Rekordowy wynik osiągnął także w Polsce — ponad 56 tys. sprzedanych aut. ARC

Takie auta są przykładem kompromisu między użytecznością a sportowym duchem. Samochód zadebiutuje podczas kwietniowych targów motoryzacyjnych Shanghai Motor Show. Jednocześnie Czesi rozpoczynają zupełnie nowy etap w swojej historii. Jeśli do tej pory ktoś uważał, że koncern z Mladá Boleslav trochę przespał elektryczną rewolucję, to już niedługo będzie musiał zmienić zdanie.

W 2019 r. pojawi się limuzyna superb z napędem hybrydowym, a rok później do salonów trafi pierwszy całkowicie elektryczny samochód, zapowiadany teraz przez vision E. Do 2025 r. firma chce mieć pięć elektrycznych modeli w różnych segmentach rynku. Vision E zbudowany został na platformie MEB opracowanej przez grupę Volkswagena dla elektrycznych pojazdów. Auto nie jest malutką skodą, która zgubi się na zatłoczonej drodze — ma ponad 4,6 m długości i 2,85 m rozstawu osi. W elektrycznych samochodach najciekawszy jest napęd.

Vision E ma 225 kW mocy i rozpędza się do 180 km/h. Dwa elektryczne silniki zapewniają zasięg sięgający 500 km, później baterie wymagają naładowania. Prototyp skody nie tylko podłącza się do rewolucji elektrycznej, ale także prezentuje możliwości w zakresie wykorzystania technologii autonomicznej jazdy, która też jest uznawana jako przyszłość motoryzacji. Vision E naszpikowany jest kamerami i czujnikami, dzięki czemu osiąga tzw. trzecim poziom autonomicznej jazdy. Auto porusza się samodzielnie w korkach, korzysta z autopilota na autostradzie i parkuje bez pomocy kierowcy.

Czeska marka kuje żelazo, póki gorące, bo rzeczywiście jest w najlepszym momencie swojej historii. Sprzedaż podskoczyła w zeszłym roku o 6,7 proc., sięgając rekordowej liczby ponad 1,1 mln egzemplarzy. Spółka miała 13,7 mld EUR przychodów, a zysk operacyjny wzrósł o ponad 30 proc. i znacznie przekroczył miliard euro. Motoryzacyjna perełka naszych południowych sąsiadów nadal przyspiesza i ma za sobą rekordowy luty, w którym klienci kupili 81,2 tys. samochodów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Skoda pędzi z elektryczną wizją