Skotan wyróżnia się na tle sektora lekkiego

Artur Sulejewski
opublikowano: 2000-02-09 00:00

Skotan wyróżnia się na tle sektora lekkiego

NIE BĘDZIE ŁATWO: Na zagraniczne rynki zaczynają wkraczać producenci chińscy. Obecnie konkurencja jest duża, a jeszcze się zwiększy — uważa Jan konieczny, prezes Skotanu. fot. ARC

Coraz większa grupa emitentów giełdowych zaczyna publikować informacje o osiągniętych wynikach finansowych w ostatnim kwartale 1999 roku. Spółki reprezentujące na warszawskim parkiecie sektor lekki zdążyły już chyba przyzwyczaić swoich akcjonariuszy do słabych wyników. Za wyjątek od tej reguły można uznać Zakłady Garbarskie Skotan.

UBIEGŁY ROK firma ze Skoczowa zamknęła sprzedażą na poziomie 59,76 mln zł. Czysty zysk osiągnięty przez spółkę wyniósł w tym czasie 4,84 mln zł. W odniesieniu do 1998 roku przychody emitenta zwiększyły się o 10,5 proc. Wzrost wyniku finansowego był nieco większy i wyniósł 10,7 proc. W porównaniu choćby z ubiegłoroczną inflacją skok do przodu nie jest wielki. Jednak na tle całego sektora lekkiego, którego większość giełdowych reprezentantów ma duże trudności z wykazaniem jakiejkolwiek dynamiki wzrostu, wyniki osiągnięte przez Skotan prezentują się przyzwoicie.

BARDZO DOBRY dla Skotana (zwłaszcza pod względem osiągniętych zysków) był ostatni kwartał ubiegłego roku. Zysk po opodatkowaniu wyniósł ponad 1,45 mln zł. Jego dynamika wyniosła ponad 170 proc. w odniesieniu do okresu październik — grudzień 1998 roku. Na taki rezultat pozytywny wpływ miała zmiana skali podatkowej, której podlegają osoby prawne (w 1998 roku stawka podatkowa wynosiła 36 proc., w roku ubiegłym została obniżona do 34 proc.). Znalazło to odbicie w kwocie podatku dochodowego zapłaconego przez Skotan. W czwartym kwartale 1998 roku przy zysku brutto na poziomie 1,47 mln zł spółka zapłaciła 0,62 mln zł podatku (przez trzy ostatnie miesiące 1999 roku firma zarobiła brutto 2,14 mln zł, obciążenia podatkowe wyniosły niewiele więcej niż rok wcześniej bo 0,69 mln zł). Udana końcówka roku zapewniła realizację planów finansowych sporządzonych przez zarząd Skotanu na 1999 rok. Management firmy zakładał osiągnięcie 59,9 mln zł (sprzedaż) oraz 4,85 mln zł (zysk netto). Opublikowane wyniki wskazują, że plan finansowy zakładany przez kierownictwo spółki okazał się bardzo trafny i został wyjątkowo precyzyjnie wykonany.

WIĘKSZOŚĆ polskich producentów skór przeżywa poważne trudności. Nasiliły się one zwłaszcza po kryzysie rosyjskim. Skotan potrafi sobie radzić. Załamania wschodniego firma ze Skoczowa bezpośrednio nie odczuła, gdyż nie eksportowała swoich produktów na tamtejsze rynki. Wysoka jakość wyrobów oraz konkurencyjne ich ceny (na co zwracają uwagę odbiorcy) sprawiły, że spółka potrafiła znaleźć sobie miejsce na bardzo wymagających rynkach zachodnioeuropejskich. Ponad 50 proc. ubiegłorocznej sprzedaży znalazło odbiorców poza granicami naszego kraju (głównie w Niemczech, Francji oraz w Stanach Zjednoczonych).

PRZY OBECNYCH możliwościach spółka w pełni wykorzystuje swoje zdolności produkcyjne. Z tego powodu można przypuszczać, że jeszcze w 2000 roku rozstrzygnięta zostanie ostatecznie, ciągnąca się już długo sprawa związana z zakupem przez Skotan nowego zakładu garbarskiego.

— Transakcja powinna zostać sfinalizowana w tym roku. Przypuszczam, że koszty tej inwestycji mogą być mniejsze niż wcześniej sądziliśmy. Spadająca rentowność w branży umożliwia dokonywanie tańszych zakupów — twierdzi Jan Konieczny, prezes Skotanu.

PRZY TEJ inwestycji spółka nie będzie posiłkować się nową emisją akcji. Źródło jej finansowania stanowić będą zyski wypracowane w latach ubiegłych. Dodatkowo firma korzystać będzie z pieniędzy pochodzących z przeprowadzonej emisji akcji serii B.

OBECNY ROK nie zapowiada się na łatwy dla Skotanu. Zdaniem Jana Koniecznego, na rynkach zagranicznych zaobserwować można nasilającą się konkurencję. Do gry zaczynają wchodzić chińscy producenci. Priorytetem dla Skotanu w tym roku jest dążenie do zwiększenia z 30 do 40 proc. (w ujęciu wartościowym) sprzedaży skór cielęcych.