Nowy model trójkąta ostrzegawczego i opakowania wielowarstwowe mają w przyszłym roku napędzać sprzedaż Suwar.
W lutym przyszłego roku pabianickie Suwary uruchomią linię do produkcji opakowań wielowarstwowych.
— Kosztem około 1 mln EUR chcemy wejść na nowe rynki zbytu. Chodzi o produkcję opakowań m.in. dla środków ochrony roślin. Obecnie są one importowane — mówi Henryk Owczarek, prezes i jeden z udziałowców giełdowej spółki.
W skali roku sprzedaż nowego produktu ma przynieść spółce kilka milionów złotych przychodów. Rosnąć mają także wpływy ze sprzedaży trójkątów ostrzegawczych — drugiego z głównych produktów spółki.
— Chcemy być liderem na tym rynku w Europie. Czekamy na homologację trójkąta prezentowanego niedawno na targach we Frankfurcie. Nowy model, mniejszy i tańszy, spotkał się z dużym zainteresowaniem kontrahentów. Pojawiły się też głosy, że trójkąty ostrzegawcze mają być obowiązkowym wyposażeniem samochodów we wszystkich krajach europejskich — mówi Henryk Owczarek.
Około 70 proc. produkcji Suwar trafia na rynki Europy Zachodniej. Spółka próbuje sprzedawać trójkąty także na Wschodzie.
— Zaczynamy także sprzedaż w Chinach, co może świadczyć o dobrej kontroli nad kosztami — dodaje prezes Suwar.
W tym roku giełdowa spółka chce zarobić netto 1 mln zł przy 37 mln zł sprzedaży.
— Prognoza zostanie wykonana — zapowiada Henryk Owczarek.
To dobra wiadomość, choć planowany zysk opiewa na skromną kwotę. Co psuje wyniki (w pierwszym półroczu Suwary wypracowały 800 tys. zł zysku netto)?
— Od początku roku kupowane przez nas surowce zdrożały o 50 proc. To zasługa zwyżki cen ropy naftowej. Niesprzyjający jest także kurs euro — twierdzi Henryk Owczarek.