Około 3620 zł wyniesie pracodawcę całkowity miesięczny koszt zatrudnienia osoby wynagradzanej w wysokości minimalnej płacy po jej przyszłorocznej podwyżce. Wzrośnie ona z obecnych 2800 zł do 3010 zł. W tym roku taki pracownik kosztuje firmę ok. 3370 zł. Na tę sumę wpływa nie tylko składka na ubezpieczenie społeczne, której część finansuje przedsiębiorstwo z własnego budżetu.
– Koszt pracodawcy zależy też od wysokości składki wypadkowej – wyjaśnia Piotr Juszczyk, doradca podatkowy z firmy inFakt.
Jego zdaniem coroczna waloryzacja płacy minimalnej to dobre rozwiązanie, niemniej oznacza ona dla pracodawców wzrost kosztów, co w efekcie może wpłynąć na ceny produktów i wyższą inflację. Ponadto część pracowników może być zatrudniana na czarno. Piotr Juszczyk zwraca uwagę, że według danych rządowych w grudniu 2019 r. ok. 1,5 mln osób otrzymywało minimalne wynagrodzenie, a obecnie jest ich 2,2 mln.
W ciągu ostatnich ośmiu lat płaca minimalna wzrosła o prawie 67 proc., a przeciętne wynagrodzenie o ok. 47 proc. W przyszłym roku wskaźniki te pójdą w górę o odpowiednio 7,5 proc. i ok. 1 proc., jeśli porównać dane z czwartego kwartału 2020 r. do drugiego kwartału tego roku.
– Jednocześnie rośnie stosunek minimalnego wynagrodzenia do średniego. W 2003 r. wynosił ok. 36 proc., w 2021 r. na pewno przekroczy 50 proc. – mówi Piotr Juszczyk.
Wzrost płacy minimalnej oznacza także podwyżkę najniższej stawki godzinowej dla tzw. samozatrudnionych i zleceniobiorców. Wyniesie ona 19,70 zł brutto, obecnie jest to 18,30 zł.