Słaba końcówka na Wall Street

WST
opublikowano: 2011-09-20 22:06

Amerykańskie giełdy prze niemal całą wtorkową sesję notowały wzrost indeksów. Jednak finisz nie wypadł najlepiej.

Optymizm na Wall Street towarzyszył wyczekiwaniu na doniesienia z rozpoczętego we wtorek dwudniowego posiedzenia władz momentarnych. Spekulowano, że Rezerwa Federalna podejmie w końcu konkretne decyzje, które pozwolą na zdynamizowanie wzrostu gospodarczego. Dodatkowo, stronę popytową wspierały dające nadzieje doniesienia  odnośnie pomocy dla Grecji.

Jednak ostatnia godzina handlu przyniosła zmianę tendencji i wskaźniki zaczęły oddawać wcześniejsze zyski. Ostatecznie na zamknięciu indeks DJ IA jako jedyny zyskiwał 0,07 proc. S&P500 zniżkował o 0,17 proc., zaś Nasdaq spadał o 0,86proc.

Wśród najmocniej zyskujących spośród 24 branż wchodzących w skład indeksu S&P500 najlepiej zachowywał się sektor bankowy.

Trwa doskonała passa Apple. Cena akcji producenta wielu kultowych już urządzeń z segmentu elektroniki użytkowej, telekomunikacji i komputerów wzrosła już w tym roku o ponad 31 proc.

Wzięciem cieszyły się udziały PulteGroup. Największy w Stanach Zjednoczonych deweloper zyskiwał po podwyższeniu przez analityków UBS rekomendacji z „neutralnie” do „kupuj” i określeniu obecnej wyceny jako „atrakcyjnej”.

Spory popyt odnotowano również na walorach General Electric. Ten gigantyczny konglomerat, postrzegany jao swoisty miernik koniunktury panującej w amerykańskiej gospodarce z uwagi na zaangażowanie w setkach branż, przedstawił ambitną prognozę dla swojego działu energetycznego, co spotkało się z aprobatą rynku.