To wyraźnie gorszy wynik od wzrostów zanotowanych przez główne indeksy największych rynków akcji. Brytyjski FTSE 100 zyskał w minionym roku 10,5 proc., a amerykański S&P500 12,7 proc.
Eksperci tłumaczą słabszy wynik funduszy hedgingowych mniejszymi możliwościami inwestowania pożyczonych pieniędzy.
– Jedyna metoda, aby menedżerowie funduszy hedgingowych pokonali rynek byka, to lewarowanie. Ale inwestorzy nie chcieli tego – powiedziała Virginia Parker, kierująca inwestycjami w Parker Global Strategies.
Funduszom nie sprzyjały także zawirowania spowodowane wybuchem kryzysu zadłużenia państw europejskich. Spowodowało to, że zarządzający stali się bardziej ostrożni.
– Zarządzający są znacznie bardziej konserwatywni niż byli na początku 2008 roku. Myślę, że nie było także wielu megaokazji w porównaniu z latami 2007-2008, po zapaści rynku kredytów subprime – powiedziała Parker.
MD, reuters.com