ZURICH (Reuters) - Legendarny inwestor i miliarder George Soros powiedział w poniedziałek, że spadek dolara do najniższych od lat poziomów wobec głównych walut świata zwiększy wprawdzie konkurencyjność amerykańskiego eksportu, ale negatywnie wpłynie na kondycję światowej gospodarki.
Na konferencji prasowej podczas Światowej Forum Gospodarczego w Davos, Soros stwierdził również, że krótkotrwały konflikt w Iraku, który nie dotknie pól naftowych OPEC, ulży światowej gospodarce i pobudzi jej wzrost bardziej niż jakakolwiek obniżka podatków.
"To zapewne pomoże gospodarce bardziej niż pakiet stymulacyjny" - uważa Soros.
Jego zdaniem spadek dolara wynikający z obaw przed atakiem USA na Irak "jest raczej zapowiedzią trudności, a nie potencjalnych korzyści".
"To oznacza, że inne państwa będą musiały nadal sprzedawać swoje produkty w Stanach Zjednoczonych bo tam jest rynek. Będą jednak musiały sprzedawać po niższych cenach, co negatywnie wpłynie na resztę świata. Amerykańskie firmy odczują ulgę, ale nie gospodarka światowa" - powiedział Soros.
W 1992 roku Soros zyskał przydomek "człowieka, który złamał funta" grając na spadek angielskiej waluty. W wyniku nasilonej presji spekulacyjnej brytyjski rząd został wówczas zmuszony zawiesić udział funta w systemie kontroli kursowej, który poprzedził wspólną europejską walutę.
Według urodzonego na Węgrzech finansisty obecne zniżki na giełdach to sygnał, że uczestników rynków finansowych poważnie niepokoi perspektywa wojny w Iraku. Jego zdaniem obawy te należy potraktować poważnie.
"Rynki wywierają presję na prezydenta Busha by rozwiązał te kwestie. Dalsze opóźnienia najprawdopodobniej utrzymają pod presją i rynki i gospodarkę, a prezydent wie, że musi pobudzić ekonomię, jeżeli chce ponownie wygrać wybory" - powiedział Soros.
((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))