Śląsk znowu ma swoje pięć minut

opublikowano: 13-08-2019, 22:00

W Święto Wojska Polskiego stolica kraju epizodycznie przenosi się do Katowic.

Defilada jest tylko elementem generalnej dyrektywy przedwyborczego awansowania Śląska do rangi najważniejszego regionu — za sprawą kandydowania do Sejmu na czele listy PiS w Katowicach premiera Mateusza Morawieckiego. Przemysłowe serce kraju tak dobrą koniunkturę w kręgach centralnej władzy miało ostatni raz w epoce… Edwarda Gierka. Trudno nie odnieść wrażenia déją vu również dlatego, że zorientowana antyniemiecko PRL zawsze hołubiła czyn powstańców śląskich. Różnica polega na tym, że obecnie tzw. dobra zmiana przypomina 100. rocznicę pierwszego, tragicznego zrywu z 16 sierpnia 1919 r., natomiast w PRL stawiano głównie na trzecie powstanie, największe i skuteczne, które wybuchło w nocy z 2 na 3 maja 1921 r. Pomnik, przy którym w czwartek władcy kraju przyjmą defiladę, obejmuje trzy skrzydła równorzędne. Odsłonięty został pod hasłami antywojennymi 1 września 1967 r., zaś dedykowaną również powstańcom (wtedy jeszcze wielu żyło) halę Spodek — stanowiącą tło jutrzejszej defilady — odsłonięto w 50. rocznicę trzeciego zrywu, przesuwając jednak uroczystość o kilka dni na 9 maja 1971 r., czyli Dzień Zwycięstwa.

Dla uspokojenia związkowców premier zdecydował o wydaniu 1,75 mld zł na lifting poradzieckiej konstrukcji pancernej T-72M.
Zobacz więcej

Dla uspokojenia związkowców premier zdecydował o wydaniu 1,75 mld zł na lifting poradzieckiej konstrukcji pancernej T-72M. Adam Guz

Przed objęciem roli wyborczego spadochroniarza Mateusz Morawiecki nie miał śląskich związków. Obecnie robi wszystko, by wygumkować światłą tezę prezesa Jarosława Kaczyńskiego z 2011 r. że „śląskość jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej”. Najwyższy szef postawił przed premierem niełatwe zadanie ze względu na specyfikę okręgu. W całym województwie śląskim PiS otrzymuje ostatnio najwięcej głosów — wybory do sejmiku w 2018 r. wygrało z KO procentowo 32,11 do 28,83, zaś niedawne europejskie z KE — 43,25 do 40,24. Ale w samych Katowicach wyniki były odwrotne — w wyborach samorządowych PiS było gorsze w stosunku 19,95 do 33,46 (istotną rolę odegrał jeszcze trzeci komitet, prezydenta Marcina Krupy), natomiast w europejskich — 33,34 do 49,78. Premierowski okręg nr 31, z którego mandaty uzyska 12 posłów, jest zdecydowanie wielkomiejski — obejmuje Katowice z wianuszkiem siedmiu miast na prawach powiatu oraz tylko jeden powiat ziemski.

Nic dziwnego że lider listy wykorzystuje najróżniejsze propagandowe chwyty. Przy okazji pracuje także na wynik PiS w innych śląskich okręgach. Oto przykład, związany wprost z czwartkową defiladą. Otóż 22 lipca MON podpisało z Zakładami Mechanicznymi Bumar- -Łabędy w Gliwicach (to nie okręg wyborczy premiera, po sąsiedzku) kontrakt na wydanie aż 1,75 mld zł na powierzchowny lifting ponad 300 egzemplarzy archaicznych poradzieckich czołgów T-72 M. Na początku III RP na ich bazie Łabędy wyprodukowały spolonizowaną, nieco wzmocnioną wersję PT-91 Twardy. Te czołgi ostatnio nie chodziły już w defiladach, ponieważ MON wstydziło się kontrastu z pozyskanymi z Bundeswehry wozami Leopard 2, dwóch typów A4 i A5. Twardych absolutnie nie było np. 3 maja w warszawskiej defiladzie „Silni w sojuszach”. Ale w katowickiej „Wierni Polsce” ich kompania wyprodukowana w Łabędach nieprzypadkowo znowu przedefiluje za dwoma kompaniami Leopardów. Pozostańmy przy nadziei, że PT-91 nie zarzucą swoimi ciężkimi spalinami (wylot mają akurat z lewej strony) trybuny honorowej przy powstańczych skrzydłach…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu