Śląska Kasa Chorych odrzuca oskarżenia

Mariusz Zielke
opublikowano: 04-05-2001, 00:00

Śląska Kasa Chorych odrzuca oskarżenia

Śląska Regionalna Kasa Chorych odrzuca oskarżenia, jakoby w organizowanym przez nią przetargu na system kart ubezpieczenia zdrowotnego faworyzowała Computerland. Takie zarzuty padły ze strony konkurentów warszawskiej spółki.

W marcu 2001 r. Computerland wygrał przetarg na instalację systemu kart ubezpieczenia zdrowotnego w Śląskiej Regionalnej Kasie Chorych. Warszawski integrator ma zainstalować 2,5 tys. czytników oraz dostarczyć 5,5 mln kart. Wartość kontraktu wynosi 22 mln zł. Głównym konkurentem CL w przetargu był Prokom. Jednak jego oferta została odrzucona z powodów formalnych, co spowodowało złożenie protestu do komisji przetargowej, a potem odwołania do Urzędu Zamówień Publicznych. Zdaniem gdyńskiej firmy, przez odrzucenie jej kandydatury z powodów formalnych, a nie merytorycznych, komisja uniemożliwiła wybór najkorzystniejszej oferty (oferta Prokomu była o 2,5 mln zł tańsza). Komisja i UZP protest odrzuciły.

Chybione zarzuty

— Gdyński integrator nie znalazł jakiegokolwiek powodu, by zarzucić procedurze przetargowej uchybienie prawidłowości jej przebiegu. Naruszenia przepisów ustawy o zamówieniach publicznych udało się śląskiej kasie uniknąć właśnie przez odrzucenie oferty Prokomu, a nie jej przyjęcie do oceny. Ustawa i opracowana na jej podstawie specyfikacja istotnych warunków zamówienia (SIWZ) jasno określały wymagania stawiane składanym ofertom. Wymogi dotyczą strony formalnej i merytorycznej. Obie mają takie samo znaczenie — twierdzi Mirosław Sobczak, dyrektor departamentu ewidencji w ŚRKCh w nadesłanej do redakcji „PB” odpowiedzi na artykuł.

Przetarg zakończył się wyborem oferenta dopiero w czwartej edycji. Mirosław Sobczak tłumaczy, że pierwsze dwie edycje nie doszły do skutku z powodu decyzji administracyjnych, a nie protestu. Trzecia edycja została skutecznie oprotestowana przez niewielką firmę, która — jego zdaniem — chciała opóźnić procedurę.

— Właśnie na skutek protestu ŚRKCh musiała też zrezygnować z zapisu o kompatybilności oferowanych systemów z systemem Akerum firmy Unicard, który działa już w kasie — mówi Mirosław Sobczak.

Unicard startował w przetargu jako podwykonawca Prokomu. System tej firmy działa na terenie pięciu kas chorych, w tym ŚRKCh.

Przez kilka tygodni CL i Unicard nie mogły dojść do porozumienia w sprawie zapewnienia kompatybilności systemów. Ostatecznie porozumienie podpisano.

Bez perspektyw

Kolejnym problemem związanym z całą sprawą jest kwestia prac niezależnej komisji ekspertów nad standardem kart ubezpieczenia zdrowotnego. Wynik jej prac nie zostanie jednak uwzględniony w systemie zakupionym przez ŚRKCh.

— O jednolitym standardzie karty w Polsce mówi się już od prawie dwóch lat. Do tej pory tylko się mówi. Czuję się współodpowiedzialny za pracę komisji, jednak odnoszę wrażenie, że wciąż drepczemy w miejscu. Na to ŚRKCh nie może sobie pozwolić, upatrując w systemie źródła wymiernych korzyści ekonomicznych — twierdzi Mirosław Sobczak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu