Śląskie ciepło trafi do państwowego koncernu

Agnieszka Berger
23-05-2007, 00:00

Energetyka Południe chce zbudować na Śląsku wielki koncern ciepłowniczy. Oto dlaczego Dalkia straciła szansę na EC Tychy.

Powstanie grupa z obrotami sięgającymi miliarda złotych

Energetyka Południe chce zbudować na Śląsku wielki koncern ciepłowniczy. Oto dlaczego Dalkia straciła szansę na EC Tychy.

Wierzyciele Elektrociepłowni Tychy zdecydują dziś o losach spółki. Jeszcze kilka dni temu spodziewali się, że 130 mln zł jej długu spłaci francuska Dalkia, która od miesiąca czekała na podpisanie umowy prywatyzacyjnej ze skarbem państwa. Tymczasem w piątek minister skarbu, za zgodą rządu, jednym ruchem przekreślił osiemnastomiesięczne negocjacje, zapowiadając, że podaruje tyską elektrociepłownię Energetyce Południe (EP). Jak zapowiada zarząd EP, to początek budowy dużego koncernu ciepłowniczego na Śląsku.

Ciepło, ciepło, gorąco

Z naszych informacji wynika, że resort skarbu chce włączyć do państwowej grupy jeszcze kilka spółek ciepłowniczych — dwie elektrociepłownie z Bytomia i Zabrza oraz dwóch dystrybutorów ciepła z Dąbrowy Górniczej i Katowic (w upadłości).

Jarosław Broda, dyrektor do spraw strategii EP, podkreśla, że wszystkie projekty, o których myśli grupa, będą poddane indywidualnej analizie ekonomicznej.

— Jeśli przejęcie wszystkich spółek, które bierzemy pod uwagę, okaże się możliwe i opłacalne, stworzymy na Śląsku koncern ciepłowniczy o obrotach przekraczających 1 mld zł. Zysk chcemy realizować dzięki kogeneracji (wytwarzaniu jednocześnie ciepła i energii elektrycznej — red.) oraz konsolidacji działalności przesyłowej i wytwórczej — mówi Jarosław Broda.

Oprócz aktywów od skarbu państwa, EP liczy na porozumienie z samorządami, które są właścicielami niektórych lokalnych sieci ciepłowniczych. Pod lupą są m.in. PEC z Rudy Śląskiej, Bytomia i Zabrza. Koncern jest już udziałowcem dystrybutora ciepła z Tychów i Jaworzna. Można się spodziewać, że docelowo w ciepłowniczej dywizji EP znajdą się też niektóre aktywa kontrolowane przez Południowy Koncern Energetyczny (spółkę zależną EP). W rachubę wchodzi EC Katowice i Bielsko-Biała oraz Elektrownia Jaworzno II.

Wojny nie będzie

Zanim EP będzie mogła poczuć się właścicielem EC Tychy, musi dogadać się z wierzycielami spółki, którzy na dziś zwołali zgromadzenie. Największy z nich, Kredyt Bank (kredyt wartości 95 mln zł), którego głos przesądzi o losach układu, miał wczoraj podpisać porozumienie z EP. Z naszych informacji wynika, że państwowa grupa zaproponowała identyczne warunki, jakie wcześniej uzgodniła z wierzycielami Dalkia. Duże długi (powyżej 15 tys. zł) mają zostać zredukowane o 15 proc., a małe — spłacone w całości.

Francuski inwestor, oprócz spłacenia wierzycieli, gotów był też zapłacić skarbowi państwa. Z nieoficjalnych informacji wynika, że oferta opiewała na 25-28 mln zł.

Dalkia, którą zaskoczyła decyzja MSP, podjęta po miesiącu milczenia, jest oburzona, ale nie zamierza odwoływać się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, co początkowo rozważała.

— Oczywiście uznajemy decyzję ministra skarbu korzystającego ze swojego prawa własności. Pragniemy jednak wyrazić swoje głębokie niezadowolenie i zaskoczenie sposobem, w jaki zostaliśmy potraktowani my i nasi udziałowcy, wśród których jest EBOR. Sposób ten odbiega od dotychczas poznanych w Polsce standardów w zakresie negocjacji i wzajemnego poszanowa- nia — komentuje Marie-Francoise Pépin, prezes Dalkii Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Śląskie ciepło trafi do państwowego koncernu