Od lutego 2009 r. kurs euro w relacji do złotego spada. W tym tygodniu testowane było psychologiczne wsparcie 4,0 zł za euro. W naszej ocenie prawie roczny trend umacniania złotego zbliża się do końca. Być może dojdzie do przekroczenia wsparcia 4 zł i zobaczymy euro kilka groszy niżej. W dłuższej, kilkumiesięcznej perspektywie ryzyko leży po stronie osłabienia złotówki. Od dna kurs euro może wzrosnąć o kilkanaście procent. Nasz target to strefa 4,50-4,60 zł.
W styczniu doszło do pogłębienia dna z grudnia 4,0288 zł. We wtorek ustanowione zostało nowe dno 3,9991 zł. W przypadku innych par (USD/PLN i CHF/PLN) nowe ekstrema się nie pojawiły. Wskazuje to, że nowe minimum na wykresie pary EUR/PLN wynika ze słabości euro w relacji do innych walut, w tym i do złotego.
Od lata 2009 r. proces ustanawiania nowych minimów jest coraz trudniejszy. Jeśli się pojawiają, to na krótko. Znajdujemy się blisko przesilenia o średnio i długoterminowym znaczeniu. W krótkim terminie (od kilku dni do kilku tygodni) euro być może zejdzie o kilka groszy poniżej 4 zł. W dłuższej, kilkumiesięcznej perspektywie oczekujemy mocniejszego odbicia. Licząc od długoterminowego dna, którego jeszcze nie znamy, może dojść do osłabienia złotego o kilkanaście procent. Szacujemy, że nawet do 4,50-4,60 zł za euro.
Na wykresie nr 1 pokazujemy krótkoterminowy scenariusz. Zakłada on, że z listopadowego szczytu (4,2311) fala spadkowa zdołała się rozwinąć w mniejszą pięciofalową strukturę. Spadki mogłyby jeszcze potrwać kilka tygodni.
Do listopadowego dna (4,0750) pojawiła się podfala 1, potem mieliśmy korektę rozszerzoną typu a-b-c. Od kilku tygodni znajdujemy się w podfali 3. Możemy być blisko jej zakończenia. Przed nami byłaby jeszcze podfala 4, która nie powinna przełamać oporu w rejonie 4,0750 zł. Potem zostaje jeszcze nieco miejsca na podfalę 5.
Oczywiście taki scenariusz wcale nie musi wystąpić, |ale wydaje się dosyć prawdopodobny. Kluczowy jest tutaj opór w rejonie 4,0750 zł. Gdyby doszło do jego trwałego rozbicia, pojawi się średnioterminowy sygnał zmiany blisko rocznego trendu umacniania złotego.
Od grudnia nastąpiło duże umocnienie dolara. Sądzimy, że jest to nowy, wielomiesięczny trend, który doprowadzi również do znacznego osłabienia złotego. Na razie euro w relacji do dolara straciło aż 9 centów. Na wykresie pary EUR/PLN widać to po odbiciu z 4,03 do 4,23. Później, mimo niewielkiego odbicia na eurodolarze, na wykresie EUR/PLN doszło nawet do ustanowienia nowego minimum. Korekta eurodolara trwa prawie miesiąc. Za kilka tygodni kurs EUR/USD może być znacznie poniżej 1,40. Wtedy trend umacniania dolara będzie jeszcze lepiej rozpoznawalny. Może to być ten moment, w którym dojdzie do przesilenia na parze EUR/PLN i nastąpi odwrócenie blisko rocznego trendu umocnienia złotego. Na wykresie nr 2 powyżej przedstawiamy naszą prognozę na najbliższe kilka kwartałów. Obecny okres może być niebezpieczny dla tych, którzy będą zakładali, że kolejne miesiące przyniosą dalsze umocnienie złotego.
Każdy trend się kiedyś kończy. Jako przykład dobrze jest przywołać lato 2008, kiedy wielu inwestorów przyzwyczaiło się do długoterminowego trendu umacniania złotego. Choć mówiło się o krótkoterminowym przewartościowaniu złotego, wielu przedsiębiorców chciało się jednak zabezpieczyć przed dalszym umocnieniem złotego. Jak się to skończyło, widać na wykresie powyżej.