Szef SLD Leszek Miller powiedział w piątek, że po wybroach, jeśli jego ugrupowanie zwycięży zgodnie z wynikami sondaży, skurczy się liczba ministrów w rządzie - podał PAP. Projekt Sojuszu zakłada, że rząd powinien być złożony z premiera i 15 ministrów. Lider SLD powiedział, że jest to o siedmiu członków rządu mniej niż na starcie rządu Jerzego Buzka i o dwóch mniej niż obecnie.
- Chcemy zlikwidowania pozostałości układu branżowego przez powierzenie jednemu ministrowi działów: łączność, transport, gospodarka morska, gospodarka przestrzenna i mieszkaniowa - powiedział Leszek Miller.
Dodał, że Sojusz chce też zniesienia urzędu ministra koordynatora służb specjalnych, którego zadania pokrywają się - według SLD - z obowiązkami premiera.
Sojusz zaznacza, że zasadniczemu zmniejszeniu powinna ulec liczba stanowisk kierowniczych w administracji rządowej. Deklaruje zmniejszenie liczby stanowisk sekretarzy i podsekretarzy stanu, kierowników i zastępców kierowników urzędów centralnych oraz wicewojewodów. SLD proponuje również zmniejszenie liczby polityków w administracji rządowej przez ograniczenie o połowę liczby doradców politycznych w ministerstwach i zlikwidowanie etatów doradców politycznych w urzędach centralnych.
Ponadto SLD zapowiada zamrożenie w 2002 r. płac osób zatrudnionych na stanowiskach kierowniczych w administracji rządowej na poziomie roku obecnego.
WIK