Czytasz dzięki

Ślepy zamach na spółki komandytowe

opublikowano: 01-11-2020, 22:00

Resort finansów twierdzi, że spółki komandytowe unikają opodatkowania, ale skarbówka odnotowała… tylko sześć takich podejrzeń

Głosami posłów koalicji rządzącej Sejm uchwalił w ubiegłym tygodniu ustawę obciążającą od 1 stycznia 2021 r. (dla chętnych od 1 maja 2021 r.) spółki komandytowe podatkiem CIT. Stało się to wbrew prośbom i apelom organizacji przedsiębiorców o rezygnację z tego pomysłu jako grożącego eliminacją tych spółek z rynku. Posłowie uwierzyli jednak Ministerstwu Finansów (MF), które twierdzi, że nałożenie podatku zapobiegnie unikaniu przez nie opodatkowania, głównie poprzez transfery za granicę. Problem w tym, że nie ma twardych danych potwierdzających taki proceder. Część ekspertów uważa, że tak naprawdę chodzi o cel fiskalny, czyli ściągnięcie ze spółek komandytowych pieniędzy do budżetu państwa.

RÓŻNA OPTYKA:
RÓŻNA OPTYKA:
Jan Sarnowski, wiceminister finansów, próbuje przekonywać, że nałożenie podatku CIT ma uniemożliwić spółkom komandytowym bliżej nieokreślone machlojki. Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP, w imieniu przedsiębiorców apeluje do rządu o wstrzymanie na rok wprowadzania jakichkolwiek podatków i obciążeń dla firm.
Forum

Liczby nie kłamią

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), jedna z największych organizacji biznesowych, zwróciła się do MF z pytaniem o skalę zjawiska, czyli podanie liczby przypadków wykorzystywania spółek komandytowychdo agresywnej optymalizacji podatkowej.

„Szef Krajowej Administracji Skarbowej, wykorzystując przepisy o ogólnej klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania, sześciokrotnie zidentyfikował w ramach zakończonych postępowań podatkowych oraz rozstrzygniętych wniosków o wydanie opinii zabezpieczającej schematy unikania opodatkowania, w których wykorzystywano spółki komandytowe” — odpisał ZPP resort finansów.

Tylko sześć podejrzeń nie przeszkodziło mu obarczyć odpowiedzialnością 40,5 tys. spółek komandytowych działających w Polsce. Mało tego — resort dodał, że w tych sześciu przypadkach wcale nie musiało dochodzić do unikania opodatkowania. Gdy dwa miesiące temu niespodziewanie MF ujawniło zamiar obciążenia spółek komandytowych CIT-em, tłumaczyło go tym, że spółki oszukują na podatkach, transferując dochody poza Polskę i okradając w ten sposób budżet państwa. Gdy eksperci ujawnili, że tylko około 1 proc. (439) z ponad 40 tys. takich spółek ma zagranicznego wspólnika, MF zmienił narrację — w piśmie do ZPP potwierdził: „W żadnej ze zidentyfikowanych struktur w ramach zakończonych postępowań wspólnikiem spółki komandytowej nie był podmiot zagraniczny”.

28 października w Sejmie, tuż przed głosowaniem nad projektem ustawy, Jan Sarnowski, wiceminister finansów, stwierdził, że dochody za granicę wyprowadzają także te spółki, które mają tylko… polskich wspólników. Żadnych danych nie przedstawił. W piśmie do ZPP MF stwierdziło natomiast, że „nie jest możliwe przedstawienie wyczerpującego katalogu specyficznych cech struktur wykorzystujących spółki komandytowe”.

Uderzenie w biznes

Decyzja Sejmu mocno rozczarowała przedsiębiorców, zaskoczonych nakładaniem nowego podatku w czasie pandemii i kryzysu gospodarczego. Konfederacja Lewiatan stwierdziła, że zaszkodzi on wielu polskim firmom rodzinnym i nie przyniesie dodatkowych pieniędzy budżetowi (rząd liczy na około 1,7 mld zł rocznie).

— Nałożenie podatku na spółki komandytowe najdotkliwiej odczują firmy rodzinne. Rząd wprowadził dodatkowe obciążenia w okresie największego kryzysu gospodarczego od 30 lat. To działanie na szkodę gospodarki i polskich przedsiębiorców — mówi Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Spośród wszystkich spółek działających w Polsce komandytowe stanowią 9 proc. (w Niemczech 23 proc.). Nie płacą podatku dochodowego, ale uiszczają go wspólnicy. Jeżeli rządowa ustawa wejdzie w życie, opodatkowane będą podwójnie — raz na poziomie spółki, a drugi na poziomie wspólników. Eksperci alarmują, że nowy podatek uderzy w najprężniej działające biznesy, bo efektywne opodatkowanie sięgnie nawet 38 proc. Spółki komandytowe nie będą mogły ponadto korzystać z tzw. estońskiego CIT-u, czyli korzystniejszego opodatkowania w przypadku odpowiednich nakładów inwestycyjnych.

Co to za spółki

Obecnie w Polsce funkcjonuje 40,5 tys. spółek komandytowych — wynika z danych GUS. Z badań ZPP, Crido oraz InfoCredit wynika, że około 8,5 tys. z nich zajmuje się przetwórstwem przemysłowym, 7,7 tys. budownictwem, 5,2 tys. handlem, 4,5 tys. transportem i magazynami, 4 tys. kwaterunkiem i gastronomią, 2,1 tys. informacją i komunikacją, 1,8 tys. obsługą nieruchomości, 1,7 tys. działalnością naukowo-techniczną, a 1 tys. zdrowiem.

73 tys. Tylu polskich przedsiębiorców odczuje mocny wzrost obciążeń podatkowych na skutek objęcia CIT-em spółek komandytowych.

330 mld zł Takie są łączne roczne przychody wszystkich spółek komandytowych w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane