Słone rachunki za śmieci z cmentarzy

Ceny odbioru odpadów z nekropolii rosną. Mnożą się hałdy śmieci i zaległości płatnicze wobec firm gospodarujących odpadami. Wyzwaniem jest segregacja i recykling

Co roku z cmentarzy odbieranych jest 32-35 tys. ton odpadów — zniczy, wiązanek, kwiatów itp. To tyle, ile produkują średnio mieszkańcy 100-tysięcznego miasta. W krajowych odpadach komunalnych ogółem śmieci cmentarne mają niezbyt duży udział, ale ich odbiór i zagospodarowanie nastręcza coraz więcej problemów. Rosną koszty wywozu i zaległości wobec firm zajmujących się gospodarką odpadami. Zarządcy cmentarzy i przedsiębiorcy coraz częściej mówią o wprowadzaniu opłat, apelują do właścicieli grobów o ograniczenie przynoszonych zniczy czy dekoracji lub zabieranie śmieci do domu. Ich przerobem są zainteresowane przedsiębiorstwa z branży recyklingu, ale konieczna jest ich wcześniejsza segregacja, nastręczająca zarządcom i właścicielom grobów wiele problemów.

Jest drogo…

Jednym z pierwszych podmiotów informujących o wzroście cen była Parafia św. Józefa Oblubieńca NMP z położonej na Śląsku Wręczycy Wielkiej, która już w ubiegłym roku szacowała, że koszty odbioru odpadów wzrosły o 88 proc. Pojawiły się również informacje, że planuje wprowadzić obowiązkowe opłaty od właścicieli grobów w wysokości 30 zł. Robert Grohs, proboszcz parafii, poinformował obecnie „PB”, że opłaty są dobrowolne i dotyczą nie tylko gospodarki odpadami, ale także całego utrzymania cmentarza, np. oświetlenia, inwestycji w ogrodzenie itp. O bieżącej sytuacji nie chce mówić, ale już w kwietniu można było przeczytać w ogłoszeniach parafialnych, że we Wręczycy Wielkiej nie udało się uzbierać nawet połowy kwoty do zapłaty faktury za luty, a zaległości sięgały 1,6 tys. zł. Wzrost kosztów odczuwają także zarządcy cmentarzy komunalnych.

– Koszt odbioru jednej tony odpadów z cmentarzy komunalnych m.st. Warszawy w 2020 r. jest trzykrotnie wyższy niż w roku ubiegłym - informuje Danuta Kruk, dyrektor Zarządu Cmentarzy Komunalnych w Warszawie.

Nie przewiduje jednak wdrożenia dodatkowych opłat od dysponentów grobów. Problemy zarządców cmentarzy z płatnościami odczuwają także firmy zajmujące się gospodarką odpadami oraz samorządy. Parafie św. Stanisława BM oraz św. Jana Kantego, wraz z zarządzającą cmentarzami firmą Imperial, wnioskowały do władz miasta o włączenie ich w komunalny system gospodarki odpadowej. Jako alternatywę proponowały wprowadzenie dodatkowej opłaty ekologicznej doliczanej do pochówku. Lokalne media podawały też, że koszty odbioru odpadów cmentarnych są problemem dla Parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Tarnowskich Górach, a hałdy śmieci niepokoją mieszkańców. Ich zagospodarowaniem zajmuje się Remondis.

- Odpady z cmentarzy często są zanieczyszczone woskiem, szklane znicze są produkowane ze szkła, które może stać się tylko składnikiem tłucznia drogowego. Nieczystości z cmentarzy nie nadają się do przetwarzania i utylizacji. Segregacji właściwie nie ma, więc śmieci są odbierane jako odpady zmieszane, za które ceny są wyższe niż za segregowane. Nasz oddział w Tarnowskich Górach zaproponował proboszczowi kilka rozwiązań, które mogą ulżyć parafialnej kasie, ale się nie zgodził. W kontaktach ze wszystkimi parafiami wykazujemy daleko idące zrozumienie – twierdzi Piotr Tokarski, rzecznik grupy Remondis.

…będzie drożej

Podmioty zajmujące się gospodarką odpadami na cmentarzach prognozują, że w przyszłym roku ceny znowu wzrosną.

- FBSerwis odbiera odpady z cmentarzy w woj.: dolnośląskim i małopolskim. Średnia cena zagospodarowania — w zależności od lokalizacji — wynosi od 190 do 265 zł netto za tonę. Szacujemy, że ceny wzrosną w przyszłym roku o około 5 proc. — mówi Wojciech Smołka, wiceprezes i dyrektor Dywizji Usług Środowiskowych w FBSerwis z grupy Budimex.

Podobnie jak przedstawiciel Remondisu uważa, że segregacja odpadów na cmentarzach się nie powiedzie, ponieważ są zanieczyszczone parafiną, co utrudnia, a wręcz uniemożliwia ich recykling.

Pieniądze na cmentarze:
Pieniądze na cmentarze:
W Niemczech np. mieszkańcy deklarują przynależność do związków wyznaniowych i płacą parapodatek, z którego pokrywane są m.in. koszty utrzymania cmentarzy. Kościelni hierarchowie przyznają, że sprawa opłat i odbioru śmieci z cmentarzy może wymagać uregulowań rządowych, o obciążaniu finansowym właścicieli grobów mówią niechętnie.
Anatol Chomicz / Forum

Mimo to niektórzy zarządcy nekropolii próbują zachęcać odwiedzających groby do segregowania śmieci, ale spełnienie wymagań stawianych w instrukcjach jest nie lada wyzwaniem. Podmioty zajmujące się przetwarzaniem odpadów liczą jednak, że segregowanie śmieci z cmentarzy będzie coraz powszechniejsze.

— Odpady cmentarne powinny zostać skierowane do sortowni. Tam, po wydzieleniu frakcji biodegradowalnej, szkła czy surowców wtórnych, mogą być — jako tzw. frakcja nadsitowa, czyli palna — przekazane do produkcji paliw alternatywnych. Mo-Bruk jest gotowy do odbioru takich odpadów po procesie sortowania. Nie wymaga to dodatkowych inwestycji z naszej strony — twierdzi Wiktor Mokrzycki, wiceprezes Mo-Bruku.

Zainteresowane są też cementownie, wykorzystujące paliwo z odpadów zamiast węgla.

— Uzasadnione wydaje się oddzielenie szkła i przekazanie go do recyklingu. Pozostałe frakcje mogą być z powodzeniem wykorzystane jako wsad do produkcji paliwa alternatywnego dla cementowni. Zawartość tworzyw sztucznych i pozostałości parafiny ze zniczy nie stanowią problemu. Może nim być jedynie zawartość PVC w niektórych produktach. Limity zawartości chloru w paliwie dla cementowni są określane na maksymalnie 0,7 proc. Takie są wymogi procesu wypału klinkieru. Należy jednak pamiętać, że w masie frakcji tzw. preRDF — surowca do produkcji paliwa — udział np. sztucznych kwiatów, dekoracji wykonanych z PCV jest znikomy — twierdzi Marcin Wojtan, dyrektor zarządzający powołanej przez Lafarge’a spółki Geocycle Polska.

Już obecnie takie odpady są składnikiem mieszanki do produkcji paliwa, ale ich udział, z racji niewielkich ilości dostępnych w kraju, nie jest znaczący.

Wskazany umiar
Anna Sapota
wiceprezes ds. relacji rządowych w Europie Północno-Wschodniej firmy Tomra
Pierwsza zasada to reduce, czyli umiar. Tradycja i chęć okazania bliskim zmarłym szacunku i pamięci jest zrozumiała, natomiast w gospodarowaniu śmieciami zapobieganie ich powstawaniu jest kluczowe. Powstrzymanie się od kupowania nadmiernych ilości zniczy czy stroików odzwierciedla tę regułę. Druga zasada to ekoprojektowanie, czyli świadomy wybór rozwiązań, które sprzyjają ponownemu użyciu i recyklingowi, np. możliwość łatwego oddzielenia różnych rodzajów materiałów. Trzecia to selektywna zbiórka, czyli rozdział na materiały. W tym przypadku istotniejszy, że duża część odpadów cmentarnych to odpady zielone, czyli liście, kwiaty, stroiki roślinne, a one, odpowiednio zebrane, mogą z łatwością zostać poddane kompostowaniu i zamknąć cykl biologiczny. Proste rozdzielenie odpadów biologicznych od innych ułatwia kompostowanie pierwszych i odzyskanie surowców wtórnych z drugich. Jednocześnie warto pamiętać, że odpady z cmentarzy to odpady komunalne, co oznacza, że powinny być zagospodarowywane tak jak odpady z gospodarstw domowych, czyli kompostowane, recyklingowane, w ostateczności spalane lub składowane. Kosztami ich zagospodarowania obarczona jest gmina lub parafia, na których terenie znajduje się cmentarz.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane