Słowa dotrzymali

Giełdowy fundusz zażądał od skarbu państwa 38,52 mln zł. Teoretycznie możliwa jest ugoda, ale fiskus musiałby zgiąć kark.

Słowa dotrzymali

TM
opublikowano: 02-06-2006, 00:00

Giełdowy fundusz zażądał od skarbu państwa 38,52 mln zł. Teoretycznie możliwa jest ugoda, ale fiskus musiałby zgiąć kark.

W ubiegłą środę „PB” poinformował, że MCI Management, giełdowy fundusz venture capital, wystąpi o odszkodowanie za doprowadzenie do bankructwa przez fiskusa wrocławskiego JTT, niegdyś potężnego krajowego producenta komputerów. Spółka kierowana przez Tomasza Czechowicza, jednego z założycieli JTT, słowa dotrzymała. Wczoraj w komunikacie poinformowała, że działającego w jej imieniu Consortio Lex Konsorcjum Prawnicze wezwało skarb państwa do zapłaty 38,52 mln zł. Są dwie składowe tego roszczenia: 9,724 mln zł to zapłata za utratę wartości akcji dolnośląskiego producenta komputerów, a 28,796 mln zł to rekompensata za utracone korzyści.

— Wierzymy w to, że skarb państwa zdecyduje się zapłacić dobrowolnie. Chciałbym, żeby nasze argumenty przekonały prawników reprezentujących państwo. Jednak kwota jest na tyle duża, że pewnie nie obędzie się bez procedury sądowej — mówi Andrzej Lis, dyrektor inwestycyjny MCI.

Kłopoty JTT z fiskusem zaczęły się w 1999 r. Urzędnicy zakwestionowali prawidłowość rozliczenia VAT przy eksporcie, a następnie imporcie pecetów. Organy skarbowe nałożyły karę wynoszącą 10 mln zł. W 2003 r. Naczelny Sąd Administracyjny oczyścił JTT z zarzutów. Fiskus oddał firmie (z odsetkami) 20 mln zł, ale już było za późno — nie udało się jej odratować. W czerwcu 2004 r. sąd ogłosił bankructwo JTT. Wówczas MCI sprzedał akcje JTT za... 45 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TM

Polecane