Słowa ministra zaciążyły na notowaniach

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2015-04-27 14:56

Kursy kilku spółek, kontrolowanych przez skarb państwa, mocno spadły po wypowiedzi ministra Włodzimierza Karpińskiego o możliwej sprzedaży części pakietów jeszcze w tym roku.

Karpiński wymienił walory PKO BP, PZU i PGE oraz dodał, że to, ile zostanie sprzedane, zależeć będzie od tego, jakie plany inwestycyjne przedstawią PIR oraz BGK. Spodziewane jest to w ciągu dwóch-trzech miesięcy.

Włodzimierz Karpiński, minister skarbu
Fot: Marek Wiśniewski, "Puls Biznesu"

Reakcja inwestorów była natychmiastowa. Kurs PKO BP w najlepszy momencie sesji zyskiwał 1,2 proc., a po wypowiedzi Karpińskiego zszedł 1 proc. pod kreskę. Podobnie stało się z PGE. Nad kreską zdołały się natomiast utrzymać notowania PZU, które cios przyjęły w zeszłym tygodniu, kiedy pojawiły się spekulacje o możliwym udziale ubezpieczyciela w dokapitalizowaniu Nowej Kompanii Węglowej.

Skarb kontroluje 31,4 proc. akcji PKO BP, 35,2 proc. walorów PZU oraz 58,4 proc. akcji PGE.