Polska może stracić podwójnie i przegrać z dwoma południowymi konkurentami
Nasi południowi sąsiedzi twierdzą, że wygrali fabrykę turbosprężarek, ale Amerykanie wciąż myślą.
Najpierw słowackie media, a wczoraj minister gospodarki pochwalili się inwestycją Honeywella w fabrykę turbosprężarek. O ten projekt walczyła też Nowa Sól. Polski rząd zaoferował firmie 50,5 mln zł grantu na tę inwestycję (w ramach unijnego działania 4.5 wspierającego projekty o dużym znaczeniu dla gospodarki). "PB" informował kilka dni temu, iż niewykluczone, że pieniądze przyszły za późno. Decyzja o grancie miała zapaść najpierw do końca ubiegłego roku, potem do połowy stycznia. Zapadła na początku marca. Nie udało nam się wczoraj otrzymać komentarza z Honeywella.
— Zgodnie z posiadanymi przeze mnie informacjami, Honeywell zwrócił się do Ministerstwa Gospodarki z prośbą o cztery tygodnie na podjęcie decyzji w sprawie grantu — mówi Sławomir Majman, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.
Cień nadziei
Zgodnie z procedurą, po decyzji o przyznaniu grantu Ministerstwo Gospodarki wysyła do inwestorów pisma z prośbą o potwierdzenie zainteresowania.
— Ja też czekam na informację od Honeywella. Dopóki firma nie powie oficjalnie, że inwestuje, nie można być niczego pewnym. Formalnie cały czas mam nadzieję, że to będzie w Polsce — mówi jedna z osób, która obsługuje projekt w Polsce.
— Poczekajmy te cztery tygodnie, choć boję się, że Polska znów przegra ze Słowacją. Honeywell to inwestor bezcenny, to pół roku mojego życia. Kiedy negocjowaliśmy, otrzymywałem dziennie pięć telefonów i wysyłałem po trzy mejle. W połowie stycznia wszystko ucichło. Sytuacja jest o tyle niezręczna, że we wtorek spotykam się z inwestorem zainteresowanym tą samą działką, co Amerykanie — opowiada Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli.
Jak doniosły kilka dni temu "Hospodarske noviny", Honeywell chce do końca 2016 r. zatrudnić 446 osób, w tym 389 przy produkcji, a 57 w administracji. Firma zainwestuje 38,3 mln EUR w fabryce zlokalizowanej na wschód od Preszowa. Produkcja turbosprężarek wyniesie 1,5 mln sztuk rocznie. Spółka Honeywell Turbo zarejestrowana została w Bratysławie 3 marca tego roku.
Podwójna strata
Honeywell ma dwa projekty inwestycyjne. Jeden z nich to fabryka klocków hamulcowych, którą chce przenieść najpewniej z Europy Zachodniej, drugi to fabryka turbosprężarek. Obie inwestycje mogły trafić do Nowej Soli. Według prezydenta miasta, klocki hamulcowe trafią do Rumunii. Jeśli słowackie informacje się potwierdzą, turbosprężarki też odjadą nam na południe. Słowacy słyną z wysokich grantów — na jedno miejsce pracy inwestor może otrzymać 23 tys. EUR, podczas gdy w Polsce 18,7 tys. zł. Ministerstwo Gospodarki tak długo zwlekało z decyzją o grancie dla Honeywella, bo resort próbował — zresztą skutecznie — zwiększyć budżet. Początkowo było to 90 mln EUR, ostatecznie jedenastu firmom resort przyznał 650 mln zł. Nowa Sól już kilka razy była bliska zdobycia światowej klasy inwestora. Nad budową fabryki w tym mieście zastanawiały się poważnie m.in. Assus, Bridgestone czy Mercedes. Ten ostatni też chciał tu produkować turbosprężarki.