Słowacja pod lupą KE za Jaguara

opublikowano: 28-05-2017, 22:00

Bruksela wszczęła dochodzenie, by sprawdzić, czy 125 mln EUR grantu dla inwestycji było zgodne z prawem.

O wartą 1,4 mld EUR fabrykę samochodów marki Jaguar Land Rover, należącą do indyjskiego koncernu Tata Motors, Polska walczyła ze Słowacją dwa lata temu. W wakacje 2015 r. inwestor wybrał słowacką Nitrę zamiast Jawora na Dolnym Śląsku. Przedstawiciele polskiego rządu mówili, że oczekiwania firmy dotyczące wysokości grantu były zbyt wysokie. Okazuje się, że słusznie. Komisja Europejska zbada, czy 125 mln EUR grantu nie zaburzyło konkurencji między krajami członkowskimi UE.

— To dobrze, że publiczne pieniądze wspierają wzrost gospodarczy. Musimy jednak unikać wyniszczającej walki na granty między krajami członkowskimi. Komisja szczegółowo zbada, czy planowane przez Słowację wsparcie jest rzeczywiście konieczne, by Jaguar Land Rover ulokował inwestycję w Nitrze, czy nie zakłóca konkurencji lub spójności Unii Europejskiej — mówi Margrethe Vestager, komisarz odpowiedzialna za politykę konkurencji, w cotygodniowym komunikacie Komisji Europejskiej.

Polska miała zaproponować nawet 181 mln EUR, ale w mniej rozwiniętym regionie. Komisja Europejska ma wątpliwości także co do innych form pomocy publicznej. Słowacja ma przekazać bezpłatnie działkę pod fabrykę i zwolnić firmę z podatku za odrolnienie. Razem z tymi kwotami pomoc publiczna może przekroczyć dozwolone limity. Jeśli Komisja Europejska uzna, że taka pomoc została przyznana niezgodnie z przepisami, firma będzie musiała ją zwrócić. Zakład w Nitrze ma ruszyć w 2018 r. i produkować 150 tys. samochodów rocznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu