Najpóźniej w pierwszej połowie czerwca mają zadebiutować na giełdzie akcje SM-Media, warszawskiego operatora telekomunikacyjnego i dostawcy internetu. Obecnie notowane są na rynku pozagiełdowym.
— Zdecydowaliśmy się na nową emisję, bo chcemy przyspieszyć inwestycje — wyjaśnia Wojciech Gawęda, prezes i razem z rodziną główny akcjonariusz SM-Media.
Spółka zamierza uzyskać co najmniej 6 mln zł, za które chce uruchomić 11 punktów styku sieci, wypromować usługę pre-paid połączeń telefonicznych i rozbudować radiowy dostęp do internetu w stolicy. Wczoraj podała widełki cenowe: 60-75 zł. Od jutra do poniedziałku potrwa budowa księgi popytu. Zapisy dla małych inwestorów zaczną się 21 kwietnia.
Część emisji (do 5 proc. kapitału spółki) obejmie NASK (Naukowo-Akademicka Sieć Komputerowa), monopolista w rejestracji polskich domen internetowych. Jeśli w ofercie publicznej nie uda mu się ich nabyć, może odkupić je od dotychczasowych udziałowców.
— To wyjątek. Nie chcę sprzedawać akcji. Przyjdzie może na to czas za trzy lata — zapowiada Wojciech Gawęda.
Po emisji udział rodziny Gawędów spadnie z 84 proc. do 70 proc., a inwestorów finansowych do 13 proc. Spółka balansuje na granicy rentowności. W 2003 r. zarobiła netto ledwo 24 tys. zł.
— Zysk zaniżyły kłopoty z rozliczeniami z Telekomunikacją Polską — wyjaśnia Wojciech Gawęda.
Roszczenia wobec TP przekraczają 2 mln zł.