Smartfon pomoże tropić zaginione dzieła sztuki

Oglądasz właśnie obraz i chciałbyś sprawdzić, czy nie jest zrabowanym w czasie wojny z Polski dziełem sztuki? Skanujesz go komórką, a specjalna aplikacja podpowie, czy twoje obawy są słuszne. Właśnie została zaprezentowana przez fundację Communi Hereditate.

W bazie dzieł sztuki zagrabionych z polskich kolekcji w czasie ostatniej wojny znajduje się obecnie ponad 60 tys różnego rodzaju obiektów. Rozpoznanie ich za pomocą aplikacji na smartfony zajmie zaledwie kilka sekund. Przy powstaniu ArtSherlock Communi Hereditate pracowała we współpracy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a cały projekt sfinansowała Fundacja Kronenberga przy Citi Handlowy.

Portret młodzieńca Rafaela Santi
Zobacz więcej

Portret młodzieńca Rafaela Santi

- najcenniejsze dzieło z zagrabionych w Polsce podczas II wojny światowej ARC

Podczas prezentacji programu obecny na uroczystości wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński wskazywał potencjalne grupy użytkowników:
- Myślę przede wszystkim o ludziach młodych, powszechnie korzystających z  telefonów komórkowych, ale również o wielomilionowej rzeszy Polonii na całym świecie – mówił Gliński.

Działanie aplikacji jest proste. Należy pobrać ją (za darmo) ze sklepu internetowego i wykorzystać gdy podziwiać będziemy dzieło, które może budzić nasze wątpliwości. Należy wtedy obraz sfotografować, albo wcześniej zrobione zdjęcie poddać działaniu programu. Badanie ułatwia wygodny interfejs, który w przypadku odnalezienia dzieła w bazie zagrabionych poinformuje użytkownika.

ArtScherlock wydawać się może trywialną zabawką o niewielkim wpływie na realną walkę o odzyskiwanie zagrabionych dóbr kultury. Jego znaczenie jest jednak dużo większe. Przede wszystkim buduje wśród najmłodszego pokolenia świadomość olbrzymiego dorobku dziedzictwa, którego zostaliśmy pozbawieni.

W sferze informatyki wspomaga tworzenie efektywnych algorytmów ułatwiających identyfikację dzieł (niektóre kradzione obrazy bywają przemalowywane). Wreszcie, służyć będzie jako narzędzie służb celnych oraz dyplomatycznych, dla których została wykonana specjalna wersja dostosowana do telefonów BlackBerry.

Jest to pierwsze na świecie tego typu rozwiązanie, które w zamyśle twórców ma zrewolucjonizować identyfikację zrabowanych dóbr kultury. Prezes Fundacji Communi Hereditate Mariusz Pilus przyznał, że przygotowywana jest również wersja na komputery stacjonarne i przenośne, która pozwoli na przeszukiwanie całych kolekcji fotografii dzieł sztuki. Będzie to olbrzymia pomoc dla pracowników muzeów, kuratorów czy antykwariuszy.

To zresztą nie jedyna zapowiedź rozwoju programu:
- Pracujemy nad algorytmami umożliwiającymi identyfikację form przestrzennych, takich jak rzeźby. Ze względu na trzy wymiary jest to zadanie skomplikowane, ale możemy się pochwalić sporym postępem prac i zaskakująco pozytywnymi rezultatami pierwszych prób algorytmu. – deklarował Pilus.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego od 1992 roku gromadzi dane na temat dóbr kultury utraconych na skutek II wojny światowej z terenów Polski oraz podejmuje działania mające na celu ich odzyskanie. Prowadzony przez MKiDN jedyny ogólnopolski rejestr ruchomych dóbr kultury zawiera blisko 63 tys. pozycji i jest dostępny on-line: www.dzielautracone.gov.pl. Wśród nich są obrazy polskich i zagranicznych twórców, m.in. dzieła Rafaela, Rubensa, Rembrandta, Dürera, Aleksandra i Maksymiliana Gierymskich, Jana Matejki i Stanisława Wyspiańskiego. W ostatnim czasie, w wyniku działań rewindykacyjnych do Polski powróciło kilkadziesiąt utraconych podczas II wojny światowej dzieł sztuki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Smartfon pomoże tropić zaginione dzieła sztuki