Śmierć lub nowe życie Reinholda

Emil Górecki
opublikowano: 2013-04-18 22:09

Pogrzeb to czy wesele? Trudno powiedzieć. Reinhold Polska, szwedzki deweloper i zarządca nieruchomości komercyjnych notowany na GPW, porozumiał się z BZ WBK na temat spłaty 56 mln zł kredytu obciążającego Silesia Center, biurowiec w Katowicach, który jest jego najcenniejszym aktywem.

Do końca roku deweloper dokończy budowę parkingu obok biurowca, poszuka najemców na jego wolne powierzchnie i będzie aktywnie szukał chętnych by kupić zarówno Silesia Center, jak i działkę przy ul. Zakopiańskiej w Krakowie. Pieniądze pójdą na spłatę kredytu. Jeśli do końca roku się nie uda, bank przejmie nieruchomości w ramach postępowania upadłościowego.

fot. Marek Wiśniewski
fot. Marek Wiśniewski
None
None

To chyba dobra informacja, zwłaszcza dla posiadaczy 60 proc. akcji, które dają ich właścicielom… 2,5 proc. głosów. Dlaczego? Bo już od kilku miesięcy Reinhold był giełdowym zombie. Nie miał w Polsce biura, Pardaic Coll, który podpisywał komunikaty giełdowe, był jedynie grzecznościowym administratorem, bo ustąpił z zarządu w styczniu. Wcześniej zrezygnował też Waldemar Tevnell, szef rady dyrektorów (spółka jest notowana także w Sztokholmie i podlega szwedzkiemu nadzorowi), a także dwóch innych członków rady dyrektorów. Słowem - nikt nic nie wie. W dodatku spółka od pół roku nie opublikowała żadnego sprawozdania finansowego.

To już drugie porozumienie z BZ WBK. Prawie rok temu strony podpisały podobny dokument, ale zaraz potem Reinhold nie wypełniał zadeklarowanych obowiązków, czyli nie spłacał swoich należności. Nie miał z czego.

Padraic Coll, który objął stery spółki w 2011 r., zaczął od audytowania Reinholda po poprzednim zarządzie. W zeszłym roku zatrudnił nawet firmę audytorską, która miała znaleźć winnych katastrofalnej sytuacji. Skończyło się na niczym. Reinhold nie miał pieniędzy by audytorom zapłacić. Dlatego zamiast audytu dostał tylko faktury. Historia tej spółki wiązała się też z Alterco, obecnie spółką w „pełzającej” upadłości. Reinhold miał być jego ramieniem do budowy biur i centrów handlowych. Wcześniej, przez jakiś czas dyrektorem operacyjnym Reinholda w Polsce był Michał Borowski, który pracował wcześniej jako urzędnik Ministerstwa Sportu oraz główny architekt Warszawy.

Od lutego trwa przerywane walne, które ma wybrać nowy zarząd. Jak głoszą plotki, nowy zarząd ma być wybrany przez nowego właściciela. Logiczne, że potencjalny chętny oczekiwałby jakiegoś porozumienia z BZ WBK. Dlatego – być może – teraz sytuacja zacznie się klarować.

Po dobrych czasach Reinholda zostanie pamiątka w Warszawie. To biurowa kamienica Lipińskiego u zbiegu Al. Jerozolimskich i ul. Emilii Plater, którą spółka podniosła z ruiny. Prawie, bo w końcowym etapie inwestycji sprzedała ją funduszowi Union Investment, ale nie była w stanie dokończyć prac.