Śmierć nie będzie końcem biznesu

Jarosław Królak
opublikowano: 06-02-2018, 22:00

Po śmierci właściciela jego firma nie zginie. Będą ją mogli prowadzić spadkobiercy przy pomocy zarządcy. Rząd przyjął długo oczekiwany projekt.

Około 1 miliona firm rodzinnych może odetchnąć z ulgą. Od 1 czerwca 2018 r., kiedy wejdzie w życie ustawa o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej, znacznie łatwiej będzie spadkobiercom przejmować rodzinne biznesy i płynnie kontynuować ich działalność. Zdaniem Tomasza Budziaka, wiceprezesa Stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych, przyjęty przez Radę Ministrów projekt jest rewolucyjny.

Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii w rządzie Mateusza Morawieckiego
Zobacz więcej

Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii w rządzie Mateusza Morawieckiego Fot. forumgwiazd.com.pl

— Obecnie wraz ze śmiercią właściciela firmy prowadzonej jako jednoosobowa działalność gospodarcza wpisana do CEIDG następuje de facto koniec jego biznesu. Ustaje jej byt prawny oraz relacje z kontrahentami. Wszyscy pracownicy tracą pracę, firma przestaje być podatnikiem, traci unijne fundusze, następuje wypowiedzenie umów kredytowych. Dla takiej firmy jest to katastrofa. Natomiast przyjęty przez rząd projekt wprowadza pożyteczną fikcję prawną — mimo śmierci właściciela firma działa dalej, jakby on żył. To rewolucyjne rozwiązanie w polskim prawie — mówi Tomasz Budziak.

W komunikacie Centrum Informacyjne Rządu (CIR) podało: „Obecnie w przypadku śmierci właściciela firma taka przestaje formalnie istnieć, jej marka przepada, a osoby w niej zatrudnione tracą źródło dochodu. Problem ten nasila się w związku ze wzrastającą liczbą przedsiębiorców którzy ukończyli 65. rok życia — około 200 tys. takich osób jest obecnie wpisanych do CEiDG”. Podstawowym celem regulacji jest zapewnienie ciągłości funkcjonowania firmy. „Następcy prawni przedsiębiorcy otrzymają narzędzia do tego, aby móc odpowiedzialnie podjąć decyzję o kontynuacji działalności firmy bez przeszkód i perturbacji” — czytamy w uzasadnieniu projektu.

Kontynuowanie działalności ma zapewniać zarządca sukcesyjny. „Będzie on zarządzał przedsiębiorstwem od śmierci osoby prowadzącej firmę aż do działu spadku miedzy spadkobierców. Zarządcę sukcesyjnego będzie mógł powołać właściciel biznesu za swojego życia albo małżonek lub osoby dziedziczące przedsiębiorstwo — po śmierci właściciela” — czytamy w komunikacie CIR. Projekt zakłada też zwolnienie z podatku od spadków i darowizn firm dziedziczonych przez dalszych krewnych oraz przez osoby obce. Warunkiem uzyskania zwolnienia jest zgłoszenie fiskusowi nabycia firmy oraz prowadzenie jej przez co najmniej 5 lat. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Śmierć nie będzie końcem biznesu