Śmierć podana na różne sposoby (KOPNIAK KARIEROWY)

Death Cafe proponuje, żeby o śmierci rozmawiać przy ciastkach i dobrej kawie. Potrzebujemy takich refleksji.

Halloween, Wszystkich Świętych, Pamiątka Umarłych - śmierć na przełomie października i listopada trafia do naszych umysłów w różnych wersjach. Później wracamy do swoich zajęć, zwykłej codzienności i pędzącego życia, a śmierć znowu jest filmowo-cukierkowa.  

Cykl weekendowych felietonów poświęconych zagadnieniom pracy i kariery. W
 dniu odpoczynku szukamy nowych impulsów przydatnych na co dzień w życiu
 zawodowym. Chcemy inspirować i motywować, ale także stosować 
mobilizujące „kopniaki”.
Zobacz więcej

KOPNIAK KARIEROWY

Cykl weekendowych felietonów poświęconych zagadnieniom pracy i kariery. W dniu odpoczynku szukamy nowych impulsów przydatnych na co dzień w życiu zawodowym. Chcemy inspirować i motywować, ale także stosować mobilizujące „kopniaki”. Fotolia

Bez świadomości śmierci kiepsko się żyje. Śmierć dla wielu osób nadal jest jednak tematem, który porusza się na poważnie tylko w kilku momentach życia - przy okazji śmierci bliskich osób lub swojej własnej.  

Pomysłodawcy i fani tzw. kawiarni śmierci (ang. Death Cafe) od kilku lat próbują to zmienić i organizują w różnych miejscach świata (Polska jest na tej liście) spotkania, podczas których przy kawie, herbacie i ciastkach porusza się trudne tematy związane z przemijaniem i śmiercią. Organizatorzy zapraszają lekarzy, psychoterapeutów, duchownych, pracowników firm pogrzebowych i inne osoby związane z szeroką pojętą „branżą zajmującą się śmiercią”.  

Po co to wszystko? Chodzi o to, żeby człowiek nabywał kompetencje potrzebne do reflektowania wszystkiego, co związane ze śmiercią. Potrzeba nam odwagi, żeby otwarcie rozmawiać o tej Tajemnicy.  

Death Cafe z założenia nie ma stałego miejsca, bo to bardziej społeczność niż konkretny lokal. Grupa uczestników takich spotkań z Londynu wpadła jednak na pomysł otwarcia stałej „kawiarni śmierci” i zbiera środki na swój projekt w ramach kampanii crowdfundingowej. Zbiórka potrwa do połowy grudnia.

Listopadowa pamiątka umarłych jest okazją do podróży od cmentarza do cmentarza. Zapalamy znicze, wydajemy fortunę na wiązanki z kwiatów i pędzimy, jak co dzień. Króluje zasada: szybciej, więcej i skuteczniej. Szybciej mamy się dostać z grobu X do grobu Y. Światełek mamy mieć więcej na grobie bliskiej osoby niż sąsiad. Skuteczniej musimy odznaczyć punkty na mapie cmentarzy.  

Jeśli to „śmiertelne szaleństwo” macie już za sobą, to proponuję coś innego. Pora na filiżankę herbaty lub kubek dobrej kawy i kilka chwil refleksji na temat śmierci, wartości życia, codziennych priorytetów itd.  

Dobrych wniosków i dobrej kawy!

PRZECZYTAJ INNE TEKSTY Z SERII "KOPNIAK KARIEROWY">>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu