Wiatr i śnieżyce powoli przepędzają zalegający nad Polską dym i spaliny. Alarm smogowy ogłoszony w ostatnich dniach zmotywował jednak polityków do przyspieszenia prac nad przepisami, które ograniczą szkodliwe emisje. Będą wprowadzone normy jakości pieców i kotłów oraz zużywanych w nich paliw. Na tym nie koniec. Do pierwszego czytania w Sejmie trafił właśnie poselski projekt nowelizacji ustawy o ochronie środowiska i o transporcie drogowym. Ojcem chrzestnym jest Marek Sowa, krakowski poseł z Nowoczesnej.

Europlakietka przepustką
Projekt pozwala władzom miast, w których mieszka więcej niż 200 tys. osób, wytyczać strefy ograniczenia albo zakazu poruszania się samochodów, które nie spełniają wskaźników emisji spalin. Kierowcy, którzy będą chcieli wjechać do strefy zamkniętej lub z ograniczonym ruchem, będą musieli naklejać na samochody plakietki informujące o klasie emisji. Jeśli będzie wyższa niż wymagana przez władze miasta, nie wjadą.
Wymogów nie będą musieli spełniać jedynie mieszkańcy specjalnych stref, pojazdy specjalne itp. „78 proc. pojazdów to pojazdy o strukturze wiekowej powyżej 10 lat.
Średni wiek samochodów w Polsce wynosi, według różnych szacunków, od 14 do 17 lat, co oznacza, że dla wielu z nich emisja spalin jest znacznie wyższa niż standardy Euro 3 (od 2000 r.) lub Euro 4 (od 2005 r.) (…) Według raportu Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami w roku
Smog, wiatr i kolej aglomeracyjna
Problemu ze smogiem nie odczuwają dotkliwie miasta na Wybrzeżu, ale mimo to Gdańsk i Gdynia wpisane w projekcie na listę metropolii, które mogą skorzystać z ograniczenia ruchu aut. Stanisław Lamczyk, poseł Platformy Obywatelskiej, uważa jednak, że nie będzie takiej konieczności, i to nie tylko z powodu rozwiewających smog często wiejących wiatrów od morza. Dzięki uruchomieniu Pomorskiej Kolei Metropolitalnej i rozwojowi SKM zatłoczenie w Trójmieście się zmniejsza.
— Samorządy ościenne organizują transport, dowożąc mieszkańców do PKM i przygotowują się do unijnych inwestycji w węzły przesiadkowe, dworce i rewitalizację linii kolejowych, która skróci czas dojazdu i zachęci mieszkańców regionu do jazdy pociągami — uważa Stanisław Lamczyk.
2013 transport drogowy był największym źródłem emisji tlenków azotu (31,8 proc.)” — podkreślają posłowie w uzasadnieniu projektu. Szlaban na wjazd dla samochodów emitujących dużo spalin ma poprawić te statystyki. Projekt zaopiniowało już Biuro Analiz Sejmowych, uznając za zgodny z unijnymi przepisami. Komisja Europejska od lat oskarża w unijnym trybunale polskie władze o zaniechania we wdrożeniu dyrektyw i podejmowaniu działań zmierzających do poprawy jakości powietrza. Ostatnia skarga jest datowana na czerwiec 2016 r.
„Komisja zażądała w niej stwierdzenia, że poprzez przekraczanie od 2007 r. do co najmniej 2013 r. dobowych wartości dla pyłu PM 10 (…) oraz braku informacji wskazujących na to, że sytuacja uległa poprawie (…) Polska uchybiła jej zobowiązaniom” — napisało Biuro Analiz Sejmowych.
Deklaracja krakowska
Z propozycji posłów cieszą się samorządowcy, zwłaszcza Kraków. Monika Chylaszek, rzecznik prezydenta Krakowa, podkreśla, że w lipcu ubiegłego roku 14 prezydentów miast przyjęło tzw. deklarację krakowską. Jednym z jej postulatów jest właśnie wprowadzenie stref ograniczeń i zakazu wjazdu dla samochodów.
Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa, proponuje dłuższą listę ograniczeń dla transportu. W przesłanym właśnie apelu o walkę ze smogiem postuluje wprowadzanie czasowych zmian organizacji ruchu drogowego, „np. wprowadzanie ruchu naprzemiennego z rejestracjami parzystymi i nieparzystymi czy wprowadzenie zakazu ruchu samochodów przewożących mniej niż 3 osoby”.
Czasu na przeanalizowanie projektu potrzebuje Częstochowa. Włodzimierz Tutaj, rzecznik częstochowskiego urzędu miasta, podkreśla, że koncepcja zamknięcia dla ruchu głównej alei Najświętszej Marii Panny ma wielu zwolenników, ale obecnie mogłoby to doprowadzić do paraliżu komunikacyjnego. Liczy, że problem zatłoczenia i zanieczyszczenia miasta spalinami pozwoli złagodzić budowa kolejnych odcinków autostrady A1 czy remont miejskich odcinków drogi krajowej nr 46. Wówczas ruch tranzytowy zostanie wyprowadzony z miasta i łatwiej będzie można zarządzać ruchem wewnętrznym. © Ⓟ