SNB nie zaskoczył inwestorów

Kamil Koprowicz
opublikowano: 16-03-2012, 00:00

Nadzieje na jeszcze tańsze raty kredytu zostały rozwiane. Polityka SNB znacząco się nie zmieni.

Po wczorajszym posiedzeniu Narodowy Bank Szwajcarii (SNB) wydał jedynie ogólny komunikat, w którym zobowiązał się do obrony dotychczasowego minimalnego kursu wymiany 1,20 CHF za euro. SNB pozostawił stopy bez zmian. Cel dla 3-miesięcznej stopy LIBOR nadal ma wynosić w granicach 0-0,25 proc. SNB podniósł jednak prognozę wzrostu gospodarczego do 1 proc. z 0,5 proc. wcześniej. To może nieco tłumaczyć zachowawcząpostawę władz Szwajcarii — bank oczekuje, że w gospodarce nie będzie aż tak źle, jak wydawało się na początku roku.

Inwestorzy oczekiwali więcej informacji o dalszych planach SNB odnośnie do podniesienia pułapu franka wobec euro. Władze banku centralnego przyznały jedynie, że mimo ostatnich działań frank nadal jest zbyt silny. Wysoki kurs szwajcarskiej waluty jest zmorą szwajcarskiej gospodarki, która znalazła się blisko recesji i deflacji.

Bank centralny ponowił deklarację obrony minimalnego kursu euro 1,20 CHF poprzez nielimitowane zakupy walut zagranicznych. Zapowiedział też, że utrzyma wysoką płynnośći podejmie dalsze kroki, jeśli pojawi się taka konieczność.

Inwestorzy zareagowali na komunikat lekkim rozczarowaniem. Kurs euro wobec franka spadł z 1,213 do 1,209. Notowania złotego, po niewielkim spadku w godzinach porannych, nadrobiły straty. W południe kurs złotego zyskał o 0,3 proc. wobec franka. Rynek uznał, że na razie szanse na mocniejszą ingerencję SNB na rynku są niewielkie.

Na poważniejsze decyzje władz monetarnych w celu osłabienia franka kredytobiorcy i inwestorzy będą więc musieli poczekać nawet 3 miesiące, do kolejnego posiedzenia SNB. Do tego czasubank centralny powinien już powołać nowego prezesa (stanowisko nie jest obsadzone od 9 stycznia, czyli od dymisji Philippa Hildebranda ). Zarząd SNB w mniejszym składzie raczej unika podejmowania odważniejszych decyzji.

— Stwierdzenie o obronie kursu franka jest standardowe w ostatnich komunikatach i nie oznacza zapowiedzi podniesienia pułapu na EUR/ CHF. Mimo to nie spodziewam się większego osłabienia złotego w krótkim okresie. Kurs złotego wobec głównych walut nie powinien ulegać znacznym zmianom — mówi Mirosław Budzicki, analityk PKO BP.

Raty kredytów we frankach spadają

Choć kredytobiorcy nadal narzekają na drogiego franka i liczą na bardziej zdecydowaną postawę SNB, to i tak odczuwają już pewną ulgę. Frank szwajcarski od ponad pół roku nie był tak tani jak teraz. W połączeniu z utrzymującym się na niskim poziomie LIBOR daje to ratę najniższą od czerwca ubiegłego roku — przypomina Open Finance. Marcin Krasoń, analityk Open Finance, uważa, że stanowisko SNB i polityka banku i tak daje szansę na dalsze umacnianie złotego i spadek kursu franka. Choć powrót do wartości sprzed kilku lat (w latach 2006-08, gdy kredyty w szwajcarskiej walucie były najpopularniejsze, frank kosztował od 2 zł do 2,50 zł) szans na razie nie ma, to każda obniżka kursu jest dobrą wiadomością dla kredytobiorców. „Osoba, która w maju 2007 r. pożyczyła na mieszkanie równowartość 300 tys. zł we frankach i ma marżę kredytową 1 pkt proc., zapłaci dziś ratę wysokości około 1600 zł, podczas gdy jeszcze w grudniu było to 1730 zł, a w sierpniu ubiegłego roku prawie 1750 zŁ. Według prognoz analityków, obecny stan powinien utrzymać się przez najbliższych kilka miesięcy, choć zagrożeniem mogą być postępujące problemy krajów strefy euro” — pisze Marcin Krasoń we wczorajszym raporcie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Koprowicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu