Śniadanie angielskie czy kontynentalne

Jacek Środa
opublikowano: 2015-04-15 07:30

Śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, kolację oddaj wrogowi – to powiedzenie słyszeliśmy już wiele razy.

Anglicy mawiają: „Breakfast like a king, lunch like a prince, dine like a pauper” (śniadaj jak król, obiaduj jak książę, jak nędzarz wieczerzaj).

woodsy/RGB Stock

W Wielkiej Brytanii nasza absolutnie najważniejsza poranna decyzja sprowadzi się do właściwego wyboru pierwszego posiłku: śniadanie angielskie (English breakfast) czy śniadanie kontynentalne (continental breakfast)?

Środa: słówko na dziś. Czytają: Robert Makłowicz i Kevin Aiston>>

Przyjmijmy zasadę „od mniejszego do większego” – przyjrzyjmy się najpierw śniadaniu kontynentalnemu. Spodziewać się możemy kilku plasterków sera i wędlin (slices of cheese and cold meat), płatków śniadaniowych (cereal), pojawią się croissanty (croissant). Do tego oczywiście kawa, herbata i soki owocowe – koniec, kropka.

Śniadanie angielskie jest przeciwieństwem kontynentalnego – musi być na ciepło, musi zawierać dania smażone na głębokim tłuszczu lub pieczone w piekarniku. Przede wszystkim spodziewajmy się podsmażanego bekonu, kiełbasek i jajek (bacon, sausages and eggs). Jajka będą albo smażone (fried eggs) albo w formie jajecznicy (scrambled eggs), bo jajka w koszulkach (poached eggs) jako wymagające większego wkładu pracy powoli odchodzą w zapomnienie. 

Weźmy większy talerz (albo nawet dwa), bo jeszcze musimy zmieścić smażone grzyby (fried mushrooms), którymi najczęściej są maleńkie pieczareczki, grillowane pomidory z serem (grilled tomatoes with cheese), przysmażany chleb (fried bread) i oczywiście fasolkę w sosie pomidorowym (baked beans). Już mamy niemało – nic zatem dziwnego, że taki posiłek nazywa się czasem „full breakfast” (czyli pełne śniadanie) lub „Full Monty” (pełen wypas).

Czas na trzeci talerz – na nim wyląduje angielski brat naszej polskiej kaszanki, a mianowicie „black pudding”, składający się m.in. z krwi, podrobów, łoju i płatków owsianych. Następnie spróbować możemy „potato cakes” – czyli ciasteczek ziemniaczanych (wczorajsze puree ziemniaczane, uformowane w kotleciki i podsmażone). Podobną historię mieć będzie bubble-and-squeak – podsmażane resztki warzyw z obiadu, najczęściej warzywa (marchew, groszek, brukselka); jeśli zapodzieje się w nim kawałeczek pieczeni, to może nawet lepiej?

Na koniec zaś English breakfast tea, pełna, mocna i bogata – idealna z mlekiem i cukrem, bo wtedy swoim aromatem powinna przypominać ciepłego tosta z miodem:

Do yourself a favour and try English breakfast tea instead of coffee one day this week. It has enough caffeine to give you a good kick-start (=ożywi cię).