Śnieżka od żywa

ZK
opublikowano: 25-09-2006, 00:00

Z pewnym opóźnieniem, ale jednak, producent farb i lakierów zaczyna odczuwać ożywienie w budownictwie.

Od miesięcy trwa boom na rynku budowlanym, lecz pozytywna fala do producentów elementów wykończeniowych na razie nie dotarła. Jednak Śnieżka, wicelider polskiego rynku farb i lakierów, czuje już sprzyjające wiatry.

— Wrzesień prezentuje się bardzo dobrze. Jeśli ten trend utrzyma się w kolejnych miesiącach, czwarty kwartał będzie dla nas znacznie lepszy niż przed rokiem — mówi prezes Piotr Mikrut.

W ostatnim kwartale 2005 r. grupa miała 64,4 mln zł przychodów i 3,6 mln zł zysku.

Piotr Mikrut uważa, że wzrost popytu na farby wynika z tego, że ludzie, którzy budowali nowe mieszkania, zaczynają je wykańczać.

— To sugeruje, że 2007 r. powinien być dla nas udany — twierdzi prezes.

Na 2006 r. na razie podtrzymuje dotychczasową prognozę zakładającą 10-procentową poprawę wyników, do 420 mln zł sprzedaży i 31 mln zł zysku.

— To jest niezagrożone — podkreśla Piotr Mikrut.

Jeśli będą szanse na przekroczenie założeń o więcej niż 10 proc., spółka publicznie to ogłosi.

Prezes zapowiada, że również w kolejnych latach Śnieżka powinna poprawiać wyniki finansowe w tempie około 10 proc. rocznie. To m.in. rezultat rozwoju geograficznego. Śnieżka zdobyła już mocną pozycję na Ukrainie i Białorusi, teraz rozwija dystrybucję w Rumunii.

— Jeśli nasze założenia co do tego rynku się sprawdzą, za dwa-trzy lata uruchomimy tam produkcję. Nie wykluczam akwizycji, ale nasze doświadczenia pokazują, że bardziej efektywna jest budowa nowego zakładu — zapowiada Piotr Mikrut.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ZK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu