Softbank dzieli się z akcjonariuszami
Dzisiaj akcjonariuszom warszawskiego Softbanku wypłacona zostanie dywidenda z zysku za rok 1999 wysokości 0,5 zł na każdą posiadaną akcję. Ostatnie WZA spółki, które odbyło się 20 czerwca 2000 roku, postanowiło z zeszłorocznego zysku netto, wynoszącego 51,288 mln zł, przeznaczyć do podziału wśród udziałowców kwotę 8 015 300 zł, co stanowi 15,6 proc. wypracowanego wyniku netto. Daje to na pojedynczą akcję integratora wielkość dywidendy równą 50 groszy. Wartość ta stanowi zaledwie 0,6 proc. wczorajszej ceny akcji na GPW. Dywidenda ma więc w tym kontekście jedynie symboliczną wartość. Pozostała część zysku (43,272 mln zł) przeznaczona została na zasilenie kapitału zapasowego.
OBECNA wycena spółki zdecydowanie odbiega poziomem od tej sprzed kilku miesięcy. Wbrew oczekiwaniom inwestorów, przeprowadzony 6 lipca tego roku split akcji spółki w stosunku 1 do 2 nie pomógł poprawić wyceny papierów warszawskiego integratora systemów informatycznych. Do tego, przed kilkoma dniami analitycy Deutche Banku zdecydowali się obniżyć rekomendację dla walorów spółki z „kupuj” na „tak jak rynek”, ustalając cenę docelową w perspektywie 12 miesięcy na poziomie 100 zł za akcję. Podczas wczorajszego fixingu akcje Softbanku po 1,8-proc. spadku kosztowały 81,50 zł. W porównaniu z wyceną spółki w szczytowym okresie zimowo-wiosennej hossy, obecna cena jest o ponad 100 proc. niższa. Taka rozbieżność w poziomach wycen jest cechą charakterystyczną dla walorów prawie wszystkich spółek reprezentujących branżę IT, które od kilku miesięcy znajdują się w niełasce inwestorów. Świadczyć o tym może chociażby zajęcie przez cztery spółki informatyczne czołowych miejsc w rankingu spółek, które przyniosły największe straty w lipcu. Na czwartym miejscu znalazł się właśnie Softbank, którego papiery w minionym miesiącu straciły na wartości 26,5 proc.
ABSTRAHUJĄC jednak od wyceny na GPW, warszawski integrator jest dosyć dobrze oceniany przez zagranicznych inwestorów instytucjonalnych. Jednak oczekiwania wobec spółki są znacznie większe. Przede wszystkim, rynek liczy na wprowadzenie do spółki inwestora strategicznego, co jak widać, może jeszcze sporo potrwać. Podpisanie umowy o ścisłej współpracy z jednym z największych światowych producentów oprogramowania, firmą Computer Associates International, zdaniem giełdowych analityków, nie jest w stanie zastąpić wsparcia, jakiego byłby w stanie udzielić inwestor strategiczny. Sam rynek też dosyć chłodno podszedł do wyboru Softbanku.
JAKKOLWIEK by jednak patrzyć, pozyskanie tak silnego partnera, jakim jest CAI, pozwoli spółce na skuteczną walkę z konkurencją na polu usług związanych z e-biznesem. Nowi partnerzy mają bowiem utworzyć firmę joint venture, która zajmować się będzie oferowaniem szybkiego dostępu do Internetu i udostępnianiem oprogramowania poprzez Internet (ASP).
ZAANGAŻOWANIE Softbanku w nowe medium, jakim jest Internet, zauważają też analitycy, twierdząc jednak, że plany spółki są w tej kwestii jeszcze zbyt mgliste, by móc im wydać stosowne oceny. Warszawska firma posiada 86,5 proc. udziałów w Polsce OnLine, spółce zajmującej się świadczeniem usług dostępowych dla klientów instytucjonalnych, tworzeniem aplikacji internetowych i prowadzeniem serwisu informacyjnego.
POD ZNAKIEM zapytania znajduje się za to dalsza współpraca Softbanku z Agorą, która na jesieni miała przynieść wymierny efekt w postaci portalu finansowego. Na razie, oprócz komunikatów na temat toczonych w tej sprawie rozmów, rynek nie został poinformowany o żadnych konkretach. Może to niestety wzmocnić rozczarowanie do papierów spółki, która na dodatek wypracowała słabsze od zeszłorocznych wyniki za I półrocze 2000. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku przychody spółki zmniejszyły się o blisko 28 proc. zaś wynik netto był gorszy aż o 45 proc. Jak uważają jednak władze spółki, opublikowane na początku lipca prognozy finansowe pozostają jak najbardziej aktualne. Według przedstawionych przez Softbank założeń, spółka ma uzyskać w tym roku przychody ze sprzedaży w kwocie 430 mln zł i zarobić na czysto około 59 mln zł. Na koniec czerwca 2000 r. sprzedaż spółki osiągnęła natomiast poziom 125 mln zł, a zysk netto wyniósł jedynie 19 mln zł. Biorąc jednak pod uwagę, że druga część roku jest dla firm IT zdecydowanie lepsza, można chyba jednak oczekiwać spełnienia obietnic przez zarząd Softbanku, a to w konsekwencji powinno też doprowadzić do zauważalnego wzrostu kursu.