Softbank: rynek czeka na poprawę kondycji

Tadeusz Stasiuk
03-01-2001, 00:00

Softbank: rynek czeka na poprawę kondycji

Ostatni rok nie był szczególnie udany dla warszawskiego Softbanku. Przede wszystkim integrator miał problemy z realizacją opublikowanych prognoz wyników finansowych oraz pozyskaniem dużych, wartościowych kontraktów. Jak jednak pokazały wyniki osiągnięte przez spółkę w trzecim kwartale, spółce powoli udaje się wychodzić na prostą, chociaż jak sądzą analitycy, trudno jej będzie szybko odzyskać zaufanie inwestorów.

Softabank miał swego rodzaju pecha w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Nie tylko nie trafił z prognozą, lecz na dodatek jego walory zostały bardzo silnie przecenione na warszawskiej giełdzie. Stało się tak mimo tego, że przez dłuższy czas analitycy sugerowali ich zakup, wskazując na ich duży potencjał wzrostowy. Było to sprzeczne jednak z tendencją na rynku, która bardzo mocno zniosła w dół kurs papierów przedsiębiorstwa.

Warszawski integrator działa w bardzo perspektywicznej branży, która jednak cechuje się równocześnie stale rosnącą konkurencją. Każde potknięcie wykorzystywane jest przez rywali, którzy z miejsca wkraczają w nisze zajmowane do tej pory przez dany podmiot. Tak też było i w przypadku Softbanku, który w 2000 roku poniósł kilka istotnych porażek w zdominowanych dotychczas przez siebie sektorach. Firma straciła między innymi zyskowny kontrakt dla Banku Gospodarki Żywnościowej, który przejął Apexim. Powoli kończą się także wpływy związane z umową z PKO BP, chociaż jeszcze przez długi czas będą one stanowiły spory udział w przychodach warszawskiego przedsiębiorstwa.

Spółka, według raportu Teleinfo 5000, była największym dostawcą rozwiązań informatycznych dla banków i instytucji finansowych w 1999 roku. Prawdopodobnie, mimo kłopotów udało się jej utrzymać tę pozycję i w minionym roku, widać jednak było, że konkurencja odrobiła cześć dystansu między sobą a liderem tego segmentu rynku. Długofalowa strategia integratora zakłada umacnianie pozycji Softbanku w dotychczas obsługiwanych sektorach. Firma nie zapomina także o Internecie, chociaż ostatnia umowa z TeleDanmark wskazuje, że firma chętnie znalazłaby inwestora, chcącego współfinansować działalność w tej branży. Duński operator telefoniczny otrzymał bowiem wyłączność na negocjacje w sprawie nabycia części udziałów w spółce Net2Net, która z kolei kontroluje sześć firm ISP (Multinet, Polskę Online, Pik Net, IDS, PDI i Polbox). Informacja ta był sporym zaskoczeniem dla rynku, wydaje się jednak, że był to krok w dobrym kierunku, a Softbank będzie mógł w ten sposób skupić się na odzyskaniu pozycji na rynku podmiotów finansowych.

Firma w ostatnich tygodniach podpisała też kilka istotnych umów z Hewlett-Packard i Pocztą Polską, co dobitnie świadczy o próbach zdywersyfikowania dotychczasowych źródeł przychodów. Istotne dla przyszłości spółki może okazać się też jej zaangażowanie na rynku kontraktów z NATO. Jak zakładają władze przedsiębiorstwa, w 2001 roku około 22 proc. całości przychodów grupy kapitałowej Softbanku pochodzić ma z sektora administracji publicznej. W dalszym ciągu jednak aż 60 proc. sprzedaży zrealizowane ma być w sektorze finansowym. Z kolei udział Internetu w strukturze przychodów ma się zamknąć na poziomie 17 proc. W tym ostatnim przypadku działalność ma zostać podzielona na trzy filary: firmę FinFin, spółkę join-venture Softbanku i Computer Associates oraz firmę Net2Net, w której zakupem udziałów zainteresowani są Duńczycy.

Po trzech kwartałach 2000 roku warszawskie przedsiębiorstwo uzyskało przychody wysokości 216,5 mln zł i wypracowało zysk netto w kwocie 32 mln zł. W analogicznym okresie 1999 roku wyniki te wyniosły odpowiednio: 238 i 45,5 mln zł. Po ostatniej korekcie prognoz, na koniec 2000 r. spółka chce uzyskać sprzedaż na poziomie 390 mln zł przy zysku netto wysokości 48 mln zł.

Ta niepewność i oczekiwanie na pozytywne, a co najważniejsze widoczne efekty rozszerzenia strategii być może są jednym z powodów tak niskiej obecnie wyceny walorów spółki. Ostrożni pozostają też analitycy, którzy wcześniej rekomendując zakup papierów przedsiębiorstwa musieli przyznać się do pomyłki. Teraz w większości przypadków sugerują oni zachowanie neutralnej pozycji na tych walorach, chociaż pojawiły się też rekomendacje zalecające zakup papierów. Niestety, na poziomach cenowych znacznie odbiegających od wyceny spółki sprzed kilku miesięcy. Można jednak mieć nadzieję, że poprawa koniunktury w branży IT w tym roku przełoży się też na wyniki Softbanku. Jak zapowiedział zresztą Aleksander Lesz, prezes przedsiębiorstwa, w komentarzu do ostatniej korekty prognozy, pierwszy kwartał nowego roku wzbogacony zostanie o zyski z kontraktów, których spółka nie zdążyła odebrać w czwartym kwartale 2000 r. Dodatkowo należy pamiętać, że firma może także osiągnąć spore wpływy z ewentualnej sprzedaży udziałów w spółkach ISP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Softbank: rynek czeka na poprawę kondycji